Mecze z Houston w nadchodzącym sezonie będą miały ten smaczek, który w poprzedniej kampanii miały starcia z Lakers - chodzi oczywiście o rywalizację z Dwightem Howardem, który opuścił ekipę z O-Town w niesławie. Bo choć emocje po tamtych wydarzeniach już opadły, a Magic budują świetny, młody team, to jednak możliwość utarcia nosa byłemu środkowemu Magic wciąż jest dla kibiców spotkaniem o wzmożonym zainteresowaniu.
Rakiety w tegorocznym preseason zagrali do tej pory, podobnie jak Magic, trzy spotkania, lecz mają dokładnie odwrotny bilans, 2-1. Na start rozgrywek minimalnie lepsi od nich okazali się Pelicans, jednak dwa kolejne mecze z Pacers były już łupem Teksańczyków.
Kibice Orlando liczą, że zwycięstwo z Dallas było początkiem serii zwycięstwo, która będzie kontynuowana już w starciu z Houston. Przydałoby się też ograniczyć liczbę strat, która w starciu z Mavs, mimo że to tylko preseason, była zdecydowanie za duża.
Zdecydowanym liderem Magic w preseason jest, kreowany na nową gwiazdę zespołu, Victor Oladipo. Debiutant przewodzi pod względem punktów (13,3), zbiórek (8,0), asyst (5,3) i przechwytów (2,0), a zapewne także pod względem emocji jakie generuje w fanach. Zawodzi jednak w rzutach osobistych i za 3, a także s stratach (jak każdy w zespole) i tu należy oczekiwać poprawy.
Start meczu ze środy na czwartek (16/17.10) o godzinie 2.00 czasu polskiego. Najwytrwalszych zapraszamy do śledzenia na żywo, mimo że to mecz o pietruszkę. Trzymajmy kciuki za Orlando Magic!