1. Wraz z Mariuszem kibicujesz drużynie Orlando Magic już naprawdę spory kawałek czasu. Zapewne patrzysz na to wszystko trochę inaczej niż pozostali kibice na naszej stronie. Tak więc które wydarzenie w historii Magic było dla Ciebie najradośniejsze?
Ciężko tu mówić o jakimś konkretnym wydarzeniu - można wprawdzie wspomnieć kilka fajnych game-winnerów albo niespodziewanych zwycięstw nad liderami, natomiast mi osobiście najbardziej zapadł w pamięć cały sezon 2008/2009. Był to najbardziej udany sezon Magików w całej mojej karierze kibica, nic wiec dziwnego ze to właśnie ten okres wspominam z największa radością. Magic prezentowali wtedy wysoki poziom, pomimo braku doświadczenia zarówno wśród zawodników, jak i samej kadry trenerskiej. Fajnie się oglądało rajd Magic w sezonie zasadniczym, a potem długa i równa walkę w Playoffs. Mistrzostwo Konferencji, walka z Lakersami w Finale - podejrzewam, ze mimo nieludzkich godzin meczów obejrzałam znaczna większość :-) Na podobne przeżycia pewnie przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, dlatego tym bardziej warto wspominać te wspaniale momenty :-)
2. Pozostańmy w tematyce wspomnień. Każda drużyna przeżywa milsze oraz smutniejsze chwile. Te mniej przyjemne momenty zapewne przeżywacie razem, gdyż nasz Boss jest naprawdę oddany tej drużynie. Który moment związany z drużyną był dla Was najcięższy i najsmutniejszy?
Mariusz zdecydowanie bardziej przezywa każde mniej lub bardziej radosne wydarzenie w historii Magic (dowodem czego są wszelakie artykuły, komentarze na sb czy chociażby ciągle planowanie rozbudowy 'magicznego' tatuażu na Jego plecach ;-)), natomiast mi najbardziej zapadają w pamięć te przełomowe momenty. I tutaj muszę wspomnieć o całym zamieszaniu związanym z odejściem Howarda. Nie tak pewnie kibice Magic wyobrażali sobie pożegnanie z tym graczem. Cala ta sytuacja, wypowiedzi Howarda, niedomówienia, atmosfera w zespole, pozostawiła niesmak i nawet taki kibic jak ja niechętnie wspominam tamten okres. Chociaż uważam, ze dobrze się stało :-) jednak Howard mógł wybrać bardziej przyjazna i uczciwa formę pożegnania z drużyna z O-Town.
3. Przez wszystkie lata kibicowania zapewne poznałaś sporą część zawodników, którzy występowali w barwach Orlando Magic. Który z nich wzbudził w Tobie najwięcej sympatii do swojej osoby?
oooooo fajne pytanie :-) Mój wybór pewnie wyda Wam się dziwny i niezrozumiały, pamiętajcie jednak ze jako kobieta biorę także pod uwagę aspekty wizualne ;-) No wiec przez cały okres kibicowania Magic największa sympatia zawsze darzyłam dwóch graczy- Courtney'a Lee (numer 11 na koszulce ^^) i z numerem 7 J.J. Redick'a :-) Żaden z nich nigdy nie był orłem, prawda? No a ja właśnie do nich czułam największa sympatie :-) dlaczego? Nie wiem. Może dlatego, ze fajnie dopełniali drużynę, byli sympatyczni i przystojni, miewali lepsze i gorsze momenty. Smutno mi było jak opuszczali grono Magików ! ;-)
4. Kibicem Orlando Magic zostałaś za sprawą Mariusza, który jest w to naprawdę zaangażowany. Czy jednak przed przejściem na "niebieską stronę koszykówki“ pasjonowałaś się jakimś innym sportem, czy może pasja Jina zbiegła się z Twoimi zainteresowaniami?
Jak każdy Polak pasjonowałam się skokami narciarskimi zanim przeszłam na niebieska stronę mocy ;-) nie no, joke ;-) Jako szczęśliwa posiadaczka młodszego brata siłą rzeczy musiałam się orientować w tematyce europejskiej piłki nożnej, nie była to jednak żadna pasja ani hobby. Mimo wszystko miałam swoja ulubiona drużynę - AC Milan. Później okazało się że to również ulubiona drużyna Mariusza :-) Przypadek? Nie sadze ;-))
5. Jesteś stałą uczestniczką wszystkich zlotów fanów Orlando Magic. Jak dotąd byłaś na każdym z nich. Co takiego w tych spotkaniach z innymi fanami przyciąga Cię na tyle, że bierzesz udział w każdym zlocie?
Coroczne zloty to wydarzenia, na które Mariusz czeka z wielka niecierpliwością, a razem z Nim i ja :-) Co takiego każe mi spędzać te kilka dni w roku w towarzystwie kibiców Magic, z których każdy jest inny, każdy przyjechał z innego krańca Polski a jedyne co ich wszystkich łączy to Orlando Magic? To chyba ta magiczna atmosfera, która pojawia się już od pierwszych chwil zlotu i trwa aż do ostatniego pożegnania :-) Poza tym trzeba przecież pilnować żeby pokój nie był zdemolowany, żeby chłopaki nie wrzeszczeli w głos 24 godziny na dobę, żeby nie golili sobie głów w środku nocy, żeby na boisku mieli co pic :-) Fajne dni to są, nie da się zaprzeczyć! :-)
Ze swojej strony kieruje podziękowania dla Kasi za udział w tym wywiadzie, który jest na pewno jednym z najciekawszych jakie miałem okazje prowadzić. Już niedługo kolejny wywiad!
Autor:
skrzatos | Data dodania: 20.10.2013, 22:53
Przypadek? Nie sądzę. Kasiu teraz cały dzień z uśmiechem :D
Fajny wywiad :D A co do ulubionych zawodników, to wiedziałem, że będzie Redick.
Podobno Kasia zabroniła Mariuszowi usunięcia z logo zdjęcia Redicka, ale Mario nie mógł się zgodzić :))
Autor:
4.Michael | Data dodania: 21.10.2013, 18:29
Fajny, przyjemny dla nas facetów wywiad :) pzdr. dla Kate.