Mecz od początku układał się pod dyktando gości, którzy już po 12 minutach gry osiągnęli 10 oczek przewagi. Sytuacja odwróciła się w drugiej odsłonie, którą Magic wygrali identyczną różnicą punktów doprowadzając do remisu w połowie spotkania. Wszystko wyjaśniła trzecia kwarta, którą Pelicans wygrali 28-13 i było po meczu, ostatnie 12 minut to była formalność, która przypieczętowała zwycięstwo rywali 101-82.
O przebiegu spotkania niech świadczy fakt, że najlepiej punktującym Magikiem był Manny Harris z 12 punktami, kolejni Vucevic i Oladipo mieli po 10 pkt. Każdy z pierwszej piątki Orlando spędził na parkiecie po 18 minut, podobnie rzecz się miała w przypadku New Orleans, w których szeregach również to rezerwowi dostali więcej minut od pierwszoplanowych zawodników. Najlepszym z gości był Brian Roberts - 21 pkt.
Magic kończą preseason z bilansem 2-6. Rob Hennigan skompletował już także skład, zostawiając w nim Solomona Jonesa, a zwalniając m.in. Romero Osby'ego, czego ja osobiście kompletnie nie rozumiem... Orlando ma tym samym obecnie 15 zawodników w składzie, w którym widnieje także Hedo Turkoglu, który nie doszedł jeszcze do porozumienia z klubem odnośnie wykupienia ostatniego roku kontraktu.
Sezon zasadniczy Orlando Magic rozpoczynają z wtorku na środę (29/30.10) o północy czasu polskiego (z racji na zmianę czasu mecze w pierwszym tygodniu rozgrywek będą odbywały się godzinę wcześniej, jeśli chodzi o polski czas, niż standardowo). Pierwszym rywalem naszych ulubieńców będzie Indiana Pacers, będzie to jednocześnie pierwszy mecz NBA sezonu 2013/14.
No to mamy koniec preseasonowego pitu pitu, za kilka dni zaczynamy grę na poważnie. Czy Magic będą tankować, czy może powalczą o playoffs? Jak będzie wyglądać starting five? Tego wszystkiego dowiemy się już niebawem, a jeszcze wcześniej na naszej stronie pojawi się zapowiedź sezonu.