Co 10 spotkań będę podsumowywał poczynania poszczególnych zawodników Orlando Magic. Będzie to moje subiektywne spojrzenie na ich grę, czasem z lekkim przymrużeniem oka.
Na początek podsumuję poczynania Magicznych grajków w meczach przedsezonowych.
Arron Afflalo
Preseason w wykonaniu Afflalo był moim zdaniem dość bezbarwny. W zasadzie zdziwiłem się, gdy zobaczyłem że grał aż w 7 spotkaniach i to we wszystkich w pierwszej piątce. 9,4 pkt/m, 43% z gry i 33% za 3 zdecydowanie szału nie robi. To chyba jeden z bardziej obojętnych mi graczy Magic z obecnego składu. Ale żeby nie było, kibicuję każdemu kto reprezentuje barwy O-Town!
Maurice Harkless
Harkless to najlepiej przechwytujący Magik w meczech przedsezonowych (1,75 prz/m). Ale 21% za 3 (4/19) - auć! Harkless ma dostać jakieś minuty na pozycji nr 2, ale pasuje tam mniej niż Oladipo na PG. Mowa oczywiście o normalnych warunkach, na tankowanie oba pomysły są jak najbardziej wporzo. Wydaje mi się, że aby zwiększyć skuteczność, Moe musi poprawić styl rzutu i prostować przy nim rękę. Brawo za poprawienie osobistych (57% w zeszłym sezonie, 77% w preseason).
Manny Harris
Tego mniej znanego z Harrisów zapamiętałem w zasadzie tylko z ostatniego meczu, w którym był najlepszym strzelcem Magic. Ot taki tam grajek na treningi i preseason, z resztą spędzał na parkiecie najmniej minut ze wszystkich graczy Orlando. Oczywiście nie załapał się do składu na sezon zasadniczy.
Tobias Harris
Harris wystąpił w preseason zaledwie w 4 spotkaniach, powodem tego była kontuzja kostki z jaką się zmagał. Najciekawszą ze statystyk jakie widnieją przy jego nazwisku jest fakt, że lepiej rzucał za 3 (7/13) niż z linii osobistych (4/8). 12,3 pkt/m i 5 zb/m na przedsezonowym luzie daje powody by sądzić, że Harris w sezonie zasadniczym spełni pokładane w nim nadzieje i będzie liderem zespołu.
Mickell Gladness
Gladness był najsłabiej punktującym (1,3 pkt/m) i najlepiej blokującym (3 bl/m) Magikiem w preseason. Zasłynął meczem przeciwko Mavs, gdzie zablokował 6 rzutów w niespełna 16 minut. Był typowym zadaniowcem na preseason i już go nie ma w składzie Magic.
Solomon Jones
Jones ma całkiem spore doświadczenie w NBA, co w połączeniu z niezłą grą w preseason dało mu miejsce w składzie Orlando na sezon zasadniczy, kosztem Romery Osby'ego (czy już pisałem, że tego nie rozumiem?). Po tym co zobaczyłem w meczach przedsezonowych zgadzam się, że Jones jest w tym momencie koszykarsko lepszy od Osby'ego, ale przy sezonie w tanking mode nie ma to w zasadzie znaczenia. Mimo wszystko życzę Solomonowi powodzenia.
Kris Joseph
Joseph był drugi od końca, po Mannym Harrisie, jeśli chodzi o liczbę minut spędzanych na boisku. Grał na fatalnej skuteczności z gry i za 3 (odpowiednio 36% i 27%) i w zasadzie na tym można skończyć o nim pisać. Co ciekawe strzelcem był lepszym od w/w Jonesa, średnio o cały 1 punkt (5,6 pkt/m w stosunku do 4,6 pkt/m).
Jason Maxiell
Nie ukrywałem, nie ukrywam i nie będę ukrywał, że bardzo polubiłem to chłopisko. Walczak, niezły obrońca, a do tego fan Horace'a Granta (podobnie jak ja), który poza numerem #54 noszonym na jego cześć, dołożył do swego wyposażenia także gogle (choć te przypominają bardziej Bo Outlawa niż Granta). Ponad 7 pkt/m i 5 zb/m to jak na preseason wystarczający wynik, w regular season powinno być jeszcze lepiej. Ale jego rzut z półdystansu wygląda... dziwnie, czasem mam wrażenie, że zahaczy o sufit.
E'Twaun Moore
Moore wystąpił we wszystkich 8 spotkaniach, a w kilku był nawet najlepszym strzelcem. Oglądając go wydawało się (przynajmniej mnie), że zza łuku rzuca lepiej niż 37% jakie widnieją w statystykach. Nie jest on typowym PG, bliżej mu do SG, ale po raz kolejny powtórzę, że w przeliczeniu na pieniądze jakie zarabia to naprawdę bardzo fajny gracz. 4/9 z linii osobistych uznam za wypadek przy pracy.
Jameer Nelson
Patrząc tylko na skuteczność Nelsona z preseason, można odnieść wrażenie, że ten zawodnik nie powinien grać w NBA (29% z gry, 28% za 3). Dla niego te mecze były jednak ewidentnie tylko i wyłącznie rozruchowe, wystąpił w połowie z nich, a w drugiej połowie odpoczywał. Najpewniej będzie nadal starterem na pozycji rozgrywającego, a 5,3 as/m osiągane w preseason może dawać nadzieje, że w sezonie zasadniczym znów poprawi się w tej kategorii (w minionym sezonie 7,4 as/m - najlepszy wynik w karierze).
Andrew Nicholson
Potwierdził to co zapowiadał, to znaczy dodanie do repertuaru zagrań rzutów zza łuku. Jest to element, który może z niego zrobić bardzo przydatnego zawodnika typu "stretch four", może to być cecha, która nieco zrównoważy jego braki w obronie w perspektywie ogólnego obrazu jego gry. W preseason Kanadyjczyk trafił 6 z 13 trójek, zobaczymy co pokaże w sezonie regularnym.
Ronnie Price
Nie pograł za wiele, bo tylko w 3 spotkaniach wyszedł na parkiet i niestety mnie osobiście najbardziej rzuciła się w oczy jego tragiczna skuteczność z gry (3/15). Do tego średnio 3 faule i prawie 3 straty, a z tych pozytywnych statystyk 3 as/m w ponad 19 minut. Czyli w zasadzie bez zaskoczenia, niech tylko trafi czasem coś z gry i biorąc pod uwagę niezbyt wygórowane oczekiwania do jego osoby - tragedii nie będzie.
Victor Oladipo
Zdecydowanie najlepszy zawodnik Orlando w preseason. 13,9 pkt/m, 5,6 zb/m, 4,6 as/m - moim zdaniem w sezonie wykręci 15/5/5. Do tego prawie 2 prz/m i prawie 4 oddawane osobiste na mecz, z których trafiał aż 84%. Jeśli Oladipo utrzyma albo zwiększy energię i poprawi nieco skuteczność (41% z gry i 24% za 3) to podnieta i emocje związane z jego osobą (chciałem być oryginalny i nie użyłem słowa "hype") na pewno nie zmaleją, a nagroda ROTY będzie się do niego zbliżać z każdym meczem. Panie Żaku - dużo minutek dla Vicusia prosimy!
Kyle O'Quinn
Niby statystyki przyzwoite - 7 pkt/m, 6 zb/m, 1,5 bl/m, ale jednak gdy go oglądałem w akcji wydawał mi się dość mocno zagubiony. Mimo to zagrał we wszystkich meczach, a w 5 z nich w wyjściowym składzie i być może pod nieobecność Davisa na początku sezonu dostanie trochę minut. Szkoda tylko, że zgolił brodę zaraz po Media Day - zdjęcia się zrobiły nieaktualne...
Romero Osby
Jak na daleki drugorundowy pick to wypadł w preseason całkiem przyzwoicie, tym bardziej nie rozumiem decyzji o jego zwolnieniu (no i co, że się powtarzam? :]). Jones jest faktycznie bardziej doświadczony i może lepszy koszykarsko, ale Osby jest młody i głodny gry oraz bardziej perspektywiczny. W 15 minut jakie spędzał na boisku zdobywał prawie 6 pkt/m i 4 zb/m, trafił 2 z 3 trójek i 15 z 33 rzutów z gry. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zobaczymy go w koszulce Magic.
Nikola Vucevic
Środkowy w preseason zrobił po prostu swoje, nie szalał, bo nie musiał, ma pewne miejsce w podstawowym składzie Orlando i to nie tylko w najbliższym sezonie, ale zapewne na wiele lat. 11 pkt/m, prawie 8 zb/m, 52% z gry - i to w zasadzie bez specjalnego wysiłku. Nikoli życzę tytułu najlepszego reboundera ligi i meczu na poziomie 20/30 - a niech O'Neal i Howard zazdroszczą!
Autor:
4.Michael | Data dodania: 29.10.2013, 16:50
Świetna robota, dobre podsumowanie, które w pełni odzwierciedla poczynania poszczególnych zawodników w preseason.