To już 25 lat
Pamiętacie 20. sezon Orlando Magic w lidze? Wiem, że wielu z Was właśnie wtedy zaczęło kibicować Magic. Wydaje się jakby to było wczoraj, a minęło już 5 lat. Wówczas nasi ulubieńcy zanotowali świetną kampanię i awansowali aż do finału NBA...
W 25. sezon wkraczamy z zupełnie innym nastawieniem. Magic są w trakcie przebudowy i brakuje im jeszcze wielu elementów do walki o najwyższe cele w lidze. Nie oznacza to jednak, że ten sezon będzie nudny i zupełnie nieudany, trzeba tylko odpowiednio dobrać priorytety i zdać sobie sprawę z taktyki budowania drużyny przez Roba Hennigana. Ale o tym za chwilę.
A czym poza tym Magic będą się wyróżniać podczas jubileuszu? Ano chociażby tym, że na ramionach koszulek mają wyhaftowane specjalne, okolicznościowe logo, a kilka spotkań w sezonie rozegrają w czarnych strojach retro. Nie mogę się już tego doczekać!
Tankowanie czy może walka o playoffs?
Dla większości z nas odpowiedź na to pytanie wydaje się oczywista. Są jednak osoby, które widzą Magic walczących o playoffs już teraz. Osobiście uważam jednak, że Magic ani nie mają jeszcze składu, który mógłby powalczyć o 8. miejsce na Wschodzie, ani nie powinni jeszcze tego robić. Przyszły draft będzie podobno bardzo mocny i niekoniecznie z 1. wyborem można w nim pozyskać zawodnika, który może odmienić oblicze drużyny.
Magic powinni w tym sezonie dalej ogrywać młodych zawodników i budować z nich trzon drużyny, która przy dobrych wiatrach, mądrych wyborach w drafcie, a także przemyślanych wymianach (tu Rob pokazał, że ma do tego smykałkę) może już w przyszłym sezonie bić się o awans do gier posezonowych. Ale nie wybiegajmy aż tak daleko w przyszłość, najpierw czekają nas emocje związane z sezonem 2013/14.
Kto w pierwszej piątce?
W zeszłym sezonie Magic mieli najwięcej różnych wyjściowych składów w całej lidze, czy tym razem będzie tak samo? Nie jest to wykluczone. Podstawowym rozgrywającym powinien pozostać Jameer Nelson, ciężko się jednak spodziewać by był zdrowy przez wszystkie 82 spotkania, co otwiera furtkę do starting five Victorowi Oladipo, ewentualnie E'Twaunowi Moore'owi. SG - Arron Afflalo, tu również nie powinno być niespodzianek. W zeszłym sezonie kontuzje nie ominęły również jego, tu także mogą zdarzyć się roszady. W zasadzie na każdej pozycji oprócz centra Vaughn może rotować zawodnikami, nawet jeśli powodem nie będą kontuzje. Pozycja nr 5 dla Vucevica wydaje się być niezagrożona.
Ciekawie wyglądają również obie pozycje skrzydłowych. Na trójce naturalnym wyborem wydaje się Harkless, ale jest jeszcze Harris, który także lepiej czuje się na pozycji SF niż PF. Chwilowo leczy kontuzję, ale gdy wróci to będzie się wymieniał na czwórce z Maxiellem i Nicholsonem, a przecież kiedyś z absencji wróci też Davis. A Solomon Jones, a Kyle O'Quinn? Ufff... przed trenerem niełatwe zadanie.
Zaczynamy!
Jest wiele pytań, na które teraz nie odpowiemy. Możemy tylko z uwagą śledzić poczynania naszej ulubionej ekipy, a za kilka lat być dumni z tego, że byliśmy od początku budowania mistrzowskiego teamu :-) Zatem łapiemy za kciuki i zaczynamy 25. sezon w historii Orlando Magic! WE WILL.