Dla Magic będzie to Season Home Opener, a wiemy, że nasi ulubieńcy nie przegrali u siebie od 2008 r. pierwszego meczu na własnym parkiecie. 29 października 2008 r. Atlanta Hawks była ostatnią ekipą, która pokonała Magików w noc otwarcia w Orlando (85-99).
Dzisiaj przed podopiecznymi trenera Vaughna niełatwe zadanie, ponieważ zmierzą się z drużyną Pelikanów, która w tym sezonie będzie walczyć o PlayOffs. Początku rozgrywek zawodnicy Nowego Orleanu nie zaliczą do udanych, ponieważ ulegli na własnym parkiecie Indianie Pacers (która była b-t-b) 90-95, a dodatkowo w wyniku kontuzji stopy stracili na około 3 tygodnie Ryana Andersona.
Po pozyskaniu Tyreke Evansa, Jrue Holiday’a, ze zdrowym Gordonem oraz Davisem bez wątpienia są drużyną, która może bić się o najlepszą ósemkę Zachodu. Magicy takich ambitnych planów póki co nie mają i z pewnością wolą zakończyć ten sezon w okolicach 13. miejsca na Wschodzie.
Pod znakiem zapytania stoi występ Tobiasa Harrisa, którego wyraźnie brakuje w szeregach Magic. Za niego w podstawowym składzie występuje Maxiell dzielący minuty z Andrew Nicholsonem. Miejmy nadzieję, że już dzisiaj Harris będzie mógł wybiec na boisko.
Niełatwy początek miał Victor Oladipo, który w miarę dobrych statystyk – 13 pkt/m, 4.5 zb/m, 3 ast/m, zaliczał także średnio 3.5 straty, 3.5 fauli oraz rzucał ze skutecznością 36% (z czego 29% zza łuku). Wiemy, że to dopiero pierwsze mecze w jego profesjonalnej karierze i musimy być cierpliwi, ponieważ początki nigdy nie są łatwe.
Dzisiaj uhonorowany przez Magic zostanie Tracy McGrady i również on komentować będzie ten mecz wraz z Davidem Steelem oraz Jeffem Turnerem. Dla tych, którzy nie widzieli meczy Magic w PreSeason, dzisiaj będą mogli zobaczyć odświeżony, lekko zmodyfikowany wygląd parkietu w Amway Center. Teraz wygląda to całkiem nieźle, prawda?
Początek meczu w nocy z piątku na sobotę (01/02.11.2013 r.) o północy czasu polskiego. Miejmy nadzieję, że Magikom uda się wygrać pierwszy mecz w sezonie.
