Orlando Magic wciąż grają bez najlepszego strzelca poprzedniego sezonu, czyli Tobiasa Harrisa. Jego rolę przejął nasz podstawowy obrońca Arron Afflalo, który rzuca prawie 20 punktów na mecz. Poza nim w drużynie dobrze spisują się Nikola Vucevic i Victor Oladipo, jednak ten ostatni był nieco mniej widoczny w ostatnich spotkaniach, niż na początku sezonu. Jako kibice liczymy również na poprawę gry Moe Harklessa, który wciąż nie może złapać swojego rytmu, a i w ataku jest często pomijany przez kolegów.
W drużynie gości za to główne skrzypce gra sprowadzony tego lata duet Mayo-Neal, którzy notują odpowiednio 16,5 oraz 14,3 punktów na mecz. Oprócz wspomnianej dwójki, zawodnicy Magic będą musieli uważać na Zaze Pachulie, który będzie głównym przeciwnikiem naszego czarnogórskiego środkowego na drodze do zebrania jak największej ilości piłek. Bucks dotychczasowo notują bilans odrobinę gorszy od Magic (2-4 przy 3-5 Magików), a ponadto będą oni grali drugi mecz bez przerwy, gdyż wczorajszej nocy zostali pokonani przez obecnych mistrzów NBA - Miami Heat.
Wszyscy kibice liczą na pewne zwycięstwo Magic w tym spotkaniu, jako że taktyka tankowania nie dotyczy meczów we własnej hali, a zwłaszcza z takim przeciwnikiem, który nie oszukując się nie należy do czołówki ligi. Dlatego mamy nadzieje zobaczyć wspaniały pokaz umiejętności zarówno naszych młodych zawodników, jak i tych nieco bardziej doświadczonych. Początek spotkania dziś w nocy o 1:00 polskiego czasu!
