Glen "Big Baby" Davis najwyraźniej nudzi się podczas rehabilitowania zoperowanej stopy. W nocy z piątku na sobotę dopuścił się głupiego incydentu w jednym z hoteli w Orlando, gdzie chciał wynając pokój o 4 nad ranem. Gdy okazało się, że wolnych pokoi nie ma, skrzydłowy Magic zdenerwowany wyrwał klawiaturę z komputera na recepcji i cisnął nią o ścianę. Całe zajście zostało nagrane przez hotelową kamerę i trafiło do internetu.
Głos w tej sprawie zabrał GM Magic, Rob Hennigan, który potwierdził, że klub ukarze zawodnika za jego bezmyślne zachowanie.
"Nie będziemy tolerować ani wybaczać tego typu zachowania. Zgodnie z tym co wciąż powtarzamy, gdy dany gracz nosi strój Orlando Magic, reprezentuje zdecydowanie więcej niż samego siebie. Oczekujemy od naszych graczy przestrzegania pewnych standardów zachowania przez cały czas." - powiedział Hennigan w oświadczeniu przez meczem z Milwaukee Bucks.
Wysokość kary jaką klub nałożył na Davisa nie została ujawniona. Gracz na szczęście nie został aresztowany przez policję, ponieważ dogadał się z hotelem, że zapłaci za wyrządzone szkody. Sam zawodnik przeprosił za swoje zachowanie na Twitterze.
"W związku z incydentem, do którego doszło w piątek w nocy, chcę szczerze przeprosić za moje zachowanie. Nie ma usprawiedliwienia dla tego co zrobiłem, postąpiłem źle i biorę za to pełną odpowiedzialność. Przepraszam Magic, moich fanów i całe miasto Orlando." - napisał Davis.
Źródło: orlandosentinel.com
Autor: ademek | Data dodania: 14.11.2013, 16:24
Przeprosił, zapłaci i po sprawie. Najważniejsze że jak facet się przyznał i nie robi głupich szopek.
Autor:
4.Michael | Data dodania: 14.11.2013, 22:28
Autor:
skrzatos | Data dodania: 15.11.2013, 0:47
rehabilitacja mu widocznie nie służy...