Minionej nocy Mavericks nie dali rady pokonać aktualnych mistrzów NBA – Miami Heat. Drużyna LeBrona Jamesa okazała się lepsza i wygrała 110:104, ale goście z Teksasu o zwycięstwo walczyli do końcowych sekund. W ich szeregach dobrze wypadło trio Nowitzki-Ellis-Carter, zdobyli oni odpowiednio 20, 28 oraz 21 punktów. Jedną z głównych przyczyn porażki były straty – aż 24 oraz słaba postawa w defensywie (54% z gry Miami).
Ekipa trenera Carlisle’a będzie grała dzień po dniu, więc warto będzie wykorzystać fakt, że będą nieco zmęczeni po meczu z Heat i podróży do Orlando. Ofensywa Mavs funkcjonuje bardzo dobrze, średnio na mecz notują aż 104.8 pkt, co plasuje ich na 4. miejscu w lidze. Niestety po drugiej stronie parkietu spisują się bardzo słabo – tracone średnio na mecz aż 103.3 to dopiero 23. miejsce.
Liderem pod względem punktów jest nowy nabytek Marka Cubana – Monta Ellis, który notuje 22.5 pkt/m, na zaskakująco dobrej skuteczności 47%, ale traci aż 4.1 piłki na mecz. Starzejący się, jednakże wciąż bardzo dobry Dirk Nowitzki zapisuje na swoim koncie średnio 18.3 pkt oraz 5.6 zb. Z roli 6th Mana dobrze wywiązuje się Vince Carter – 10.7 pkt, 2.6 zb, 2.3 ast w 22.3 min/m.
Magicy są w pierwszej piątce (4.) pod względem zbiórek, w porównaniu do zeszłego sezonu nieco więcej razy stają na linii rzutów osobistych (20.6), ale i tak to jest dopiero trzecia dziesiątka NBA (25. miejsce).
Po swoim najlepszym meczu w karierze Arrona Afflalo nasze oczy z pewnością będą zwrócone na jego osobę. Do tej pory jest on najjaśniejszym punktem drużyny i rozgrywa świetny sezon – 21.3 pkt, 5.3 zb, 4.9 ast, notując 49% z gry oraz świetne 52% za 3. Taką grą pokazuje, że może być trzecią lub czwartą opcją w ekipie walczącej o coś więcej niż pick w przyszłorocznym drafcie. Wszystko w rękach Roba…
Poza Arronem na swoim poziomie gra Vucević (15.8 pkt/11.8 zb), wciąż mało widoczny w ofensywie jest Harkless (tylko 7.4 rzutów na mecz). Poza grą oczywiście Davis oraz co trochę może dziwić – Harris, leczący kostkę już prawie miesiąc. Pozytywnie zaskakuje Nicholson – 10.6 pkt, 6 zb w średnio 20.2 min. Nasz rookie Victor Oladipo póki co poniżej oczekiwań – 11.9 pkt/m (39% z gry), 3.7 zb, 3 ast, ale też 3.4 TO/m. Z drugiej strony ciągle wchodzi z ławki (25.2 min) i to nie zawsze jest łatwe.
Miejmy nadzieję, że w nadchodzącym spotkaniu przeciwko Mavericks, nasi ulubieńcy pokażą się z jak najlepszej strony i powalczą o kolejne zwycięstwo. Będziecie oglądać?
