Autor: jingles
Minionej nocy Magic ponieśli drugą w sezonie porażkę na własnym parkiecie. Tym razem lepsi od graczy z O-Town okazali się Dallas Mavericks, którzy przeważali od samego początku i w połowie spotkania mieli już 13 pkt przewagi. Gospodarze gonili i w czwartej kwarcie doszli nawet na 4 pkt, jednak bardziej doświadczeni rywale lepiej rozegrali końcówkę i dzięki celnym rzutom Nowitzkiego i Blaira dowieźli 8-punktowe zwycięstwo.
Po raz kolejny najskuteczniejszym zawodnikiem naszych ulubieńców był Arron Afflalo, który zdobył 25 pkt i aż 14 razy stawał na linii rzutów wolnych, trafiając 13-krotnie. Po raz kolejny sporo minut dostał też Oladipo i był najlepiej asystującym zawodnikiem Magic, notując 6 końcowych podań. Do tego dołożył też 10 pkt, jednak razi kosmiczna liczba strat - aż 9! To więcej niż cała drużyna rywali (8). Na dobrym poziomie zagrali też Vucevic, Nelson i Harkless - odpowiednio 16, 15 i 12 pkt.
W drużynie Mavs najskuteczniejszy był Monta Ellis, który do 19 pkt dołożył też 8 asyst. Jedno końcowe podanie więcej zanotował jego kolega - Jose Calderon. Po 18 pkt do dorobku zwycięzców dorzucili Nowitzki oraz pozyskany przed sezonem ze Spurs DeJuan Blair.
Do składu Orlando w tym meczu powrócił po kontuzji Solomon Jones, spędził on na parkiecie nieco ponad 8 minut trafiając raz z gry i zbierając 2 piłki. Wciąż czekamy jednak na powrot do gry Tobiasa Harrisa.
Teraz przed Magic chwila odpoczynku, kolejne dwa spotkania nasi ulubieńcy zagrają z Miami Heat, najpierw ze środy na czwartek, a następnie z soboty na niedzielę.