Mimo zanotowania przez Magic trzech porażek, pozostaje kilka faktów, które nie mogą pozostać niezauważone. Bez wątpienia jednym z ważnych pozytywnych wydarzeń poprzedniego tygodnia jest powrót do gry Glena Davisa, który już podczas leczenia kontuzji pokazał że spędza poza grą za dużo czasu i chce wrócić do gry. Jego hotelowa prezentacja energii nie była bezpodstawna co udowodnił w dwóch ostatnich spotkaniach. Oprócz powrotu Big Baby, Magic byli świadkami kolejnych solidnych występów ich obecnego lidera - Arrona Afflalo. Nasz podstawowy rzucający obrońca od początku sezonu pozytywnie zaskakuje wszystkich swoją postawą, a apetyty kibiców tylko rosną. Jego przyszłość nie jest jasna, a Rob Hennigan może mieć co raz większe wątpliwości, co zrobić z fantem w postaci Afflalo. Ostatnim miłym faktem jest ciekawostka statystyczna. Magic względem ostatniego tygodnia poprawili skuteczność zza łuku z 33,8% do 42,4% co jest solidną zmianą. Niestety nawet to nie pomogło nam wygrać spotkania w dwukrotnych derbach Florydy, których byliśmy świadkami w ostatnim tygodniu. Jednak na wygrywanie przyjdzie jeszcze czas, na razie może spokojnie oglądać rozwój Magików i snuć przypuszczenia co do ich przyszłości, która mam nadzieje będzie magiczna i mistrzowska.
Tydzień w liczbach
Skuteczność z gry: 102-228 (44,7%)
Skuteczność za trzy: 31-73 (42,4%)
Zbiórki: 107 (średnio na mecz 35,6)
Asysty: 62 (średnio na mecz 20,6)
Player of the Week:
Arron Afflalo - Arron stał się zdecydowanym liderem Magic i od początku rozgrywek utrzymuje tą pozycję. Jego forma nie zapowiada, aby coś w tej kwestii miało się zmienić, jedynie powracający Tobias Harris może swoimi występami przyćmić dokonani Afflalo, lecz póki co tytuł czołowego strzelca drużyny jest niezagrożony. Jeśli dojdzie do sytuacji, w której Rob Hennigan zdecyduje się handlować naszym rzucającym obrońcą, to możemy być pewni że cena jaką sobie zażyczy nasz GM będzie na pewno wysoka, gdyż na tak grającego Afflalo, chętnych na pewno nie zabraknie.
Także na podium:
Jameer Nelson - Mimo transferowych plotek dotyczących Nelsona, utrzymuje on stałą formę i daje drużynie solidną dawkę punktów i kluczowych podań. Jameer otrzymał ostatnio jednak sygnał od trenera Vaughna, iż jego czas w Orlando Magic może być policzony, gdyż na końcówkę meczu to Victor Oladipo pozostał na parkiecie a nie nasz podstawowy rozgrywający. Sam Nelson stwierdził, że w przypadku transferu zrozumie decyzję zarządu, ponieważ koszykówka to głownie biznes i nie ma tu miejsca na sentymenty. W jego wypowiedzi zdało się jednak słyszeć odrobinę żalu, gdyż opuszczać drużynę po tak długim czasie gry na pewno nie jest miło i przyjemnie.
Glen Davis - Powracający do gry "Hotelowy Terrorysta“ pokazał że naprawdę potrzebował wrócić na parkiet. Głodny gry Davis zanotował dwa dobre spotkania przeciwko Heat i Suns, lecz wciąż jest on wymieniany jako jeden z potencjalnych kandydatów transferowych. Taka sytuacja pokazuje jak głęboka jest przebudowa Magic. Trzech najlepiej spisujących się zawodników z zeszłego tygodnia jest niepewnych swojej przyszłości i tego jak długie będą występować w trykotach z Orlando. Davis pokazał jednak że doświadczenie, które posiada może przydać się drużynie, gdyż takiego powrotu w jego wykonaniu nikt się nie spodziewał. Jaka będzie za to jego przyszłość? Na odpowiedź musimy niestety poczekać, choć transferowe plotki co raz częściej dochodzą do naszych uszu, a Rob Hennigan na pewno się nie nudzi.
Disappointment of the Week:
Moe Harkless - Trzech weteranów parkietów NBA na czele zestawienia, a przedstawiciel młodości na jej dnie. Zdecydowanie nie tak powinno to wyglądać. Żaden z młodych zawodników nie przebił swoimi dokonaniami swoich bardziej doświadczonych kolegów. Niestety po raz kolejny już w tym sezonie Moe Harkless daje nam powody do zmartwień. Zarówno jego skuteczność, jak i sama liczba oddanych rzutów nie zadowalają kibiców i są zdecydowanie poniżej oczekiwań. Moe znów jest bierny w ataku, co odbija się na grze drużyny, która potrzebuje 20 letniego skrzydłowego, aby odnosić zwycięstwa. W obronie spisuje się on wciąż solidnie, lecz ten element od zawsze był mocną stroną Harklessa. Jaka jest przyczyna takiej postawy w ataku? Sądzę, że każdy z nas chciałby to wiedzieć. Mamy za to nadzieje, że to się jak najprędzej zmieni a Harkless powróci do górnej części notowania.