Carter-Williams to niewątpliwie rewelacja tego sezonu. Debiutant wybrany dopiero z 11. numerem draftu od pierwszego spotkania zaskakuje wszystkich i zmierza póki co po nagrodę Rookie of the Year będąc jednym z liderów swojego zespołu. MCW notuje fantastyczne statystyki na poziomie 17,3 pkt/m, 5,7 zb/m, 7,4 as/m i 3 prz/m, jest także liderem wśród debiutantów w ilości double-double z 4 takimi występami (Victorowi Oladipo nie udało się jeszcze zanotować takiego meczu, może dzisiaj?).
Oladipo notuje nieco słabsze statystyki niż MCW, ale spędza na parkiecie o blisko 10 minut mniej od rywala. Nasz rookie zdobywa średnio 12,7 pkt/m, 4 zb/m, 3,5 as/m, 1,6 prz/m, a to wszystko w 27,6 min/m. W ostatnim spotkaniu przeciwko Hawks Oladipo zagrał bardzo rozważnie i zanotował zaledwie jedną stratę, a także elektryzował kibiców świetnymi wejściami pod kosz, a jego wsad nad Millsapem i Horfordem został uznany najlepszą akcję nocy.
Pojedynek między debiutantami będzie na pewno ozdobą meczu, jednak nie można zapominać o innych świetnie spisujących się graczach przeciwników, jak choćby Turner (21,3 pkt/m, 6,9 zb/m), Hawes (16,8 pkt/m, 10,3 zb/m) czy Young (14,3 pkt/m, 6,5 zb/m).
My z kolei czekamy na kolejny powrót do gry Harrisa, który po tym jak pojawił się na parkiecie w spotkaniu z Suns, ponownie wrócił na listę kontuzjowanych uskarżając się na ból kostki. Oby ten szybko minął i zawodnik mógł wrócić do szlifowania formy.
Starcie z 76ers rozpocznie się ze środy na czwartek o 1:00 czasu polskiego. Ja osobiście nie mogę się już doczekać, a Wy?
