Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Ostatni mecz
Kia Center, Orlando, FL
01/02.03.2026
B
o
x
106 : 92
Kolejne mecze
DOM

wt/śr
03/04.03
01:00
DOM

czw/pt
05/06.03
01:00
WYJAZD

sb/nd
07.03
21:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Orlando Magic 31280.525
Miami Heat 32290.525
Atlanta Hawks 31310.500
Charlotte Hornets 30310.492
Washington Wizards 16430.271
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 21,7
F. Wagner 21,3
Bane 20,3
Banchero 8,5
Carter Jr. 7,6
F. Wagner 5,8
Asysty Przechwyty
Suggs 5,3
Banchero 5,1
Bane 4,1
Suggs 1,9
Black 1,4
F. Wagner 1,1
Bloki Minuty
Bitadze 1,2
Suggs 0,8
Black 0,7
Banchero 34,9
Bane 34,1
F. Wagner 31,8
Shoutbox
Porażka po dwóch dogrywkach
Autor: skrzatos | Data dodania: 04.12.2013, 3:19
Co to był za mecz! Z pozoru dwie tankujące ekipy starające się o nie jak najlepszy wynik na koniec sezonu, a o to żeby mieć jak największe szanse na wysoki pick w Drafcie 2014, w którym będzie wiele świetnych młodych zawodników do wybrania.

Magicy grający dzień po dniu wyglądali bardzo świeżo i nie widać było, że mogą być zmęczeni po meczu z Wizards i locie do Pensylwanii. Nasi ulubieńcy prowadzeni przez fantastycznego w tym sezonie Arrona Afflalo (14 pkt w 1q) toczyli wyrównaną walkę w pierwszej kwarcie, która zakończyła się wynikiem 34-29 dla przyjezdnych. Dobrze spisywał się także Maxiell, który trafił kilka jump shotów na 7 pkt.

W kolejnej odsłonie nasza przewaga wzrosła do 9 pkt (43-34), ale w dalszej jej części gdy na parkiecie pojawili się nasi zmiennicy (łącznie tylko 9 pkt), wypracowana wcześniej zaliczka punktowa zaczęła maleć. Gospodarze prowadzeni przez Turnera wraz z Carterem-Williamsem odrobili wszystkie straty sprzed kilku minut, a nawet wyszli na prowadzenie 58-57 kończąc takim wynikiem pierwszą połowę. Druga odsłona przegrana przez Magic 23-29, ale dzięki wygranej pierwszej kwarcie ogólny wynik po 24 minutach nie wyglądał źle.

Po kilkunastominutowej przerwie kwartę numer 3 lepiej rozpoczęli goście z Florydy. Kilka celnych rzutów Afflalo oraz skuteczna gra Davisa sprawiła, że ciągle prowadziliśmy wyrównany pojedynek z 76ers. Niestety po kilku minutach tej odsłony ekipa trenera Browna uzyskała aż 11-puntkowe prowadzenie (72-83), ale przyjezdni z Orlando dzięki dobrej grze Oladipo byli w stanie wrócić do tego meczu na koniec 3q (80-85).

Sixers starali się utrzymywać przewagę, ale nie było to takie łatwe skoro po drugiej stronie parkietu bardzo solidnie grało trio Davis-Afflalo-Oladipo. Na 3 min do końca Magicy odrobili wszystkie straty (96-96) i sama końcówka zapowiadała się bardzo ciekawie. Na niespełna 20 sekund do końcowej syreny rzutem za 3 dającym remis po 104 popisał się… Glen Davis. Ekipa trenera Vaughna wybroniła się w ostatniej akcji i szykowaliśmy się do pierwszej dogrywki.

W niej dzięki dziesiątej asyście triple-dobule uzyskał debiutant Sixers Carter-Williams, ale bliski tego był również Oladipo, któremu do tego wyczynu brakował wciąż jednej zbiórki. Dodatkowe 5 min było wyrównane, ale pod sam koniec znowu przegrywaliśmy 3 punktami (115-118), a wtedy przy próbie zza łuku sfaulowany został Afflalo, który wykorzystał wszystkie próby i znów mieliśmy remis, tym razem po 118 i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była druga dogrywka.

Po 4 min gospodarze uzyskali 5 punktów przewagi (120-125), czego Magicy nie byli już w stanie odrobić, bo swoje rzuty za 3 spudłowali Prince i Afflalo. Ostatecznie wygrali 76ers 126-125.

Świetne zawody rozegrał Afflalo – życiowe 43 punkty, 6 zb oraz 5 ast. Swój Carrer-high ustanowił też Davis – 34 punkty z 24 rzutów w 50 minut. Pierwsze w karierze Triple-double zanotował Oladipo – 26 pkt, 10 zb, 10 ast w 52 minuty.

Kolejny mecz Magic w nocy z piątku na sobotę na wyjeździe z Knicks.
Komentarze
Autor: Adante | Data dodania: 04.12.2013, 17:55

Czy tylko ja mam wrażenie, że chłopaki odpuszczają końcówki dla loterii ,ale w większości meczy tego sezonu pokazują że już dziś są drużyną na PO ?
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews