Magic po raz pierwszy w tym sezonie mierzyć się będą z Houston Rockets, gdzie tego lata dołączył dobrze znany wszystkim Dwight Howard. Center wybrał ekipę z Teksasu czym sprawił, że Rakiety zaczęto wymieniać jako w gronie realnych kandydatów do tytułu. Jak dotąd drużyna ta plasuje się na piątej pozycji w tabeli Konferencji Zachodniej (bilans 14-7).
Z pewnością największym smaczkiem całej tej rywalizacji będzie to, że Howard po raz trzeci w swojej karierze zagra przeciwko swojemu byłemu zespołowi. Wcześniej DH12 uczynił to dwukrotnie, gdy występował jeszcze w Los Angeles Lakers i w tych meczach notował średnio 30.0 punktów oraz 15.5 zbiórki. Warto też dodać, że center oddał w obu tych pojedynkach 60 rzutów osobistych - trafił zaledwie 34. Czy i tej nocy swoje zastosowanie znajdzie strategia "Hack-a-Howard"? -
Czy użyjemy tego? To zależy od sytuacji - odpowiedział pytany w tej sprawie Jacque Vaughn.
Liderem punktowym Rockets jest wspomniany już James Harden. Notuje on średnio 24.4 punktu. Drugi wynik pod tym względem ma Howard - średnio 16.8 pkt., natomiast trzecią opcje stanowi Chandler Parsons, choć jego występ stoi pod znakiem zapytania.
Mecz w Houston będzie czwartym z sześciu na wyjazdowej trasie naszych ulubieńców. W poprzednich trzech Magic musieli uznać wyższość Wizards, 76ers oraz Knicks. Wciąż nie wiadomo, czy do gry zdoła powrócić Nikola Vucevic, który nie grał w ostatnich dwóch spotkaniach ze względu na kontuzje kostki. Czy tym razem wybiegnie na parkiet? Wszystko okaże się niedługo przed godziną 01.00 czasu polskiego.
Na koniec warto wspomnieć, że szczególny jubileusz obchodził będzie Jameer Nelson. Rozgrywający tej nocy po raz 600 założy koszulkę Orlando Magic. Miejmy nadzieję, że ta szczęśliwa noc dla niego zostanie zwieńczona tryumfem. O to na pewno będzie trudno, choć koszykówka rządzi się swoimi prawami. Zapraszamy Was przed ekrany monitorów - początek o godzinie 01.00.
