Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Ostatni mecz
Kia Center, Orlando, FL
12/13.03.2026

OT
B
o
x
131 : 136
Kolejne mecze
WYJAZD

sb/nd
14/15.03
01:00
WYJAZD

pn/wt
16/17.03
00:00
DOM

wt/śr
17/18.03
00:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Orlando Magic 37280.569
Miami Heat 38290.567
Atlanta Hawks 35310.530
Charlotte Hornets 34330.507
Washington Wizards 16490.246
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 22,2
F. Wagner 21,3
Bane 20,6
Banchero 8,6
Carter Jr. 7,6
F. Wagner 5,8
Asysty Przechwyty
Suggs 5,3
Banchero 5,0
Bane 4,2
Suggs 1,9
Black 1,4
F. Wagner 1,1
Bloki Minuty
Bitadze 1,1
Suggs 0,8
Black 0,7
Banchero 34,9
Bane 34,3
F. Wagner 31,8
Shoutbox
Wraca Vucević, wracają zwycięstwa
Autor: skrzatos | Data dodania: 12.12.2013, 2:19
Dzisiaj relacja trochę w innej formie, krótszej, bardziej szczegółowo:

1q

- dużo niecelnych rzutów, oprócz Vucevica ekipa Magic bez pomysłu na ofensywę;

- gospodarze również dużo pudłowali nie mogąc znaleźć rytmu;

- 12 min i 8 z 24 celnych rzutów z gry, w tym 0/4 za 3;

- Afflalo tylko 1/6, Oladipo 1/4 (2 pkt), 3 TO oraz 2 faule;

- gospodarze w granicach 30% skuteczności, 5/6 z FT;

- dobre wejście Zellera, który zaliczył 6 pkt w 4 min (10 carrer-high)


2q

- Magicy prowadzeni przez Voocha, po którym nie widać było śladu kontuzji;

- Oladipo poprzez foul-trouble przesiedział prawie całą kwartę na ławce;

- Afflalo bez rytmu, tylko 3/11 z gry na 7 pkt w 19 min;

- Davis starał się wspierać naszego centra, zdobywając 8 pkt i 6 zb;

- Spotkanie bez szczególnych emocji.

Vucević – 12 pkt/11 zb, 4/8 z gry, 4/4 FT, Nelson 0/6 z gry, 0/3 za 3, 38% skuteczności Magic, ale bez żadnej celnej trójki (8 prób). 29 zbiórek (10 więcej od rywali), 10 ast, 6 stl, 10 strat i aż 6-krotnie blokowani przez rywali. Bardzo dobra zmiana Moore’a, który zaaplikował gospodarzom 10 pkt w niespełna 15 min (5/8 z gry). Bobcats z kolei trafili tylko 15/40 rzutów, 10 z 11 rzutów osobistych, ławka rezerwowych zdobyła 24 punkty. Zeller na 8 pkt (4/4 z gry) i 3 zb w 8 min.

Do przerwy 43-42 dla Magic.

3q

- dobry początek Oladipo, który trafił 3 rzuty z rzędu i dał gościom kilkupunktowe prowadzenie;

- gospodarzom udało się odrobić niewielkie straty i znów mecz oscylował w granicach remisu, jak zresztą przez większość czasu;

- pierwsza celna trójka Magic po ponad 6 min kwarty w wykonaniu Nelsona;

- ekipa z O-Town rzuciła w tej odsłonie 4 trójki (w tym jedna… Glena Davisa);

- słabo spisywał się rozgrywający gospodarzy Kemba Walker, który przed decydującą kwartą miał na koncie 4 pkt na 15% skuteczności;

4q

- Magicy dobrze dzielili się piłką i znajdowali dobre pozycje na dystansie, co dało im dwie kolejne trójki (Nelson, Nicholson);

- o wiele aktywniejszy Nelson (6 ast) sprawił, że nasi ulubieńcy trafiali z dobrych pozycji, co pomagało nam utrzymywać przewagę;

- dwa celne rzuty z półdystansu mającego kolejny średni występ Afflalo, dały nam 8 pkt przewagi (81-74);

- Cats zbliżyli się na 4 pkt (83-79), ale celny rzut Jameera z dalekiego dystansu zamroził mecz na minutę przed końcem.

Słowo na dobranoc:

To nie tak, że zapominamy o występie Davisa, który również zanotował double-double w postaci 17 punktów i 12 zbiórek, oprócz niego double figures zaliczyli: Afflalo (16), wcześniej wspomniany Nik (12), Oladipo (10, 5/10 z gry), Nelson (17), Nicholson (10) oraz Moore (10). Poza tym nasz kapitan dodał 7 zbiórek i 6 asyst, w 40 minut, którymi dzisiaj obdarzył go Jacque Vaughn. 52-41 w zbiórkach na korzyść Magic, poprawiona (w porównaniu z pierwszą połową) celność rzutów za 3 (7/19), a co najważniejsze końcowe zwycięstwo 92-83, które z pewnością poprawi i tak dobre morale w naszej wesołej drużynie.

Be Magic!!
Komentarze
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews