Magic w swoim ostatnim meczu ulegli Utah Jazz, a więc zespołowi z najgorszym bilansem w całej lidze. W nocy z soboty na niedzielę rozegrają kolejny pojedynek, który gdzieś w końcowym rozrachunku może mieć znaczenie podczas loterii draftu. Przypomnijmy, że nasi ulubieńcy legitymują się bilansem 8-18, natomiast Sacramento Kings, którzy przybędą na Florydę, mają na swoim koncie dokładnie tyle samo porażek i o jedno zwycięstwo mniej.
W kwestii Magic najważniejsze jest to, że Arron Afflalo jest gotowy do gry i za kilkanaście godzin powróci na parkiety NBA. Przypomnijmy, że najlepiej punktujący koszykarz organizacji z Orlando nie wziął udziału w starciu z Utah Jazz, bowiem zatrzymała go choroba. -
Coś niedobrego działo się z moim gardłem, ale wszystko już dobrze - informuje sam zawodnik.
Jeśli chodzi o dzisiejszych rywali, liderem "Królów" jest center o nieokiełznanym charakterze - DeMarcus Cousins. W chwili obecnej zatrzymał on swoje średnie statystyczne na poziomie 22.8 punktu, 10.7 zbiórki. O sile tej drużyny stanowić może również Rudy Gay, który kilkanaście dni temu trafił do Sacramento na zasadzie wymiany. Nie bez celu użyte zostało tutaj słowo "może". Forma Gaya jest bardzo niestabilna i trudno spodziewać się po nim konkretnych rzeczy. Jak dotąd skrzydłowy w barwach Kings notuje średnio 18 punktów, 3.2 zbiórki. Nie należy zapominać o utalentowanym play-makerze w pierwszej piątce tej ekipy. Jest nim oczywiście Isaiah Thomas, który wykręca średnio 18.6 punktu, 5.6 asysty.
Historia rywalizacji pomiędzy obiema drużynami jest nieznacznie korzystniejsza dla Sacramento Kings. Magic mierzyli się z "Królami" 47 razy, zwyciężyli 23-krotnie, ponieśli 24 porażki. W poprzednich rozgrywkach oba rozegrane pojedynki zakończyły się tryumfem Kings.
Jak będzie tym razem? Czy na parkiecie znów widoczne będą znamiona tankowania? Przekonamy się o tym już wkrótce. Początek pojedynku zaplanowany jest na godzinę 01.00 czasu polskiego. Zapraszamy przed monitory!
