Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Ostatni mecz
Kaseya Center, Miami, FL
14/15.03.2026
B
o
x
121 : 117
Kolejne mecze
WYJAZD

pn/wt
16/17.03
00:00
DOM

wt/śr
17/18.03
00:00
WYJAZD

czw/pt
18/19.03
00:00
Southeast Division
DrużynaWL%
Orlando Magic 38280.576
Miami Heat 38300.559
Atlanta Hawks 36310.537
Charlotte Hornets 34340.500
Washington Wizards 16500.242
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 22,3
F. Wagner 21,3
Bane 20,6
Banchero 8,6
Carter Jr. 7,
F. Wagner 5,8
Asysty Przechwyty
Suggs 5,3
Banchero 5,0
Bane 4,2
Suggs 1,9
Black 1,4
F. Wagner 1,1
Bloki Minuty
Bitadze 1,1
Suggs 0,7
Black 0,7
Banchero 35,0
Bane 34,3
F. Wagner 31,8
Shoutbox
Niewidzialny Moe
Autor: ademek | Data dodania: 28.12.2013, 11:39
Plan miał być prosty, a droga przez którą mieliśmy przejść długa, lecz w miarę klarowna. Zbieramy młodych zawodników, którzy będą stanowić trzon zespołu i ogrywamy ich. W tym czasie dobieramy kolejnych młodzików w draftach i robimy miejsce w salary na wielkie uderzenie w rynek wolnych agentów. Wszystko zdawało się iść po myśli Roba Hennigana i kibiców. Do drużyny dołączyli Moe Harkless, Tobias Harris i Nikola Vucevic, którzy mieli stać się wspomnianą wyżej podstawą nowo budowanej drużyny. Ostatniego lata Magic wybrali w drafcie młodego Victora Oladipo, który ma zadatki na stanie się liderem zespołu. Wydawać się mogło, iż jedyne czego potrzeba to czasu. Nasi młodzi zawodnicy byli wyjątkowo dobrze zgrani, przede wszystkim poza boiskiem, gdzie momentami stawali się wręcz nierozłączni. Jednak ostatnimi czasy jeden z naszych młodzików, w których pokładamy nasze mistrzowskie nadzieje, zaczął być niewidoczny w ataku. Mianowicie, 20-letni Moe Harkless zaczął oddawać znikome ilości rzutów i przestał przypominać tego zawodnika, którego oglądaliśmy w zeszłym sezonie. Bez wątpienia nasz młody skrzydłowy stracił nieco na pewności siebie, co odbija się właśnie na jego postawie w ataku. Oddawanie trzech lub czterech rzutów na mecz, nie jest tym, czego od niego oczekujemy. Uspokajające było to, iż na początku zeszłego sezonu jego gra wyglądała podobnie, a zawodnikowi udało się z tego wyrwać i stać filarem drużyny.

Niestety teraz sytuacja może być nieco gorsza. Poza niską skutecznością i biernością w ataku, mamy do czynienia z mocno ograniczonymi minutami dla Moe. Utrata miejsca w wyjściowej piątce jest moim zdaniem niczym z faktem, iż Harkless czasem nie wychodzi nawet na boisko przez cały mecz. Powodów takiego zachowania naszego trenera może być kilka. Przede wszystkim sama postawa Harklessa, o której wspomniałem wyżej, lecz do tego dochodzi fakt dość sporego tłoku na pozycjach 2/3 w drużynie Magików. Nasz trener ma naprawdę szeroki wachlarz zawodników, którzy mogą grać na tych pozycjach i śmiało z tym eksperymentuje, wystawiając czasem dwóch nominalnych rozgrywających, a czasem pozostawiając kwestie rozegrania Victorowi Oladipo.

Ponadto w Orlando wciąż jest głośno o potencjalnym transferze Arrona Afflalo. Rob Hennigan przyznał jednak, iż nie zamierza wymieniać go teraz, lecz pozostawi go do okresu przyszłorocznego draftu. Przez ten czas, Arron wciąż będzie musiał podnosić swoją wartość na rynku transferowym, co nie oznacza dodatkowych minut dla Moe. Jaka więc będzie przyszłość tego młodzieńca w Orlando?

Wbrew wszelkim przypuszczeniom i wnioskom jakie mogą się nasuwać, nie martwiłbym się o to. Moe jest ważnym elementem drużynowej układanki Roba Hennigana i jego wytransferowanie źle odbiłoby się na atmosferze w całym zespole. Nie jest tajemnicą, że Tobiasa Harris i opisywany właśnie Moe Harkless są ze sobą najbardziej zżyci i strata któregokolwiek z nich, będzie miała wpływ na grę tego drugiego, a to przecież na tych zawodnikach chcemy budować nasz mistrzowski zespół. Co do ograniczonych minut i potrzeby gry Arronem Afflalo, to wątpię aby cokolwiek nie było wyjaśnione między Harklessem a trenerem. Sytuacja jest jasna, Moe otrzymuje mniejsze ilości minut do czasu kiedy nie powróci do formy. W tym czasie jest on oszczędzany, a nasz podstawowy rzucający obrońca kontynuuje rozgrywanie życiowego sezonu.

Nie możemy zapominać iż Moe ma lewie 20 lat. Cała ta nagonka związana z wiekiem i budowaniem młodej drużyny jest słuszna, lecz nie można popadać w wiekową paranoje. Nawet jeśli powrót do formy zajął by Harklessowi cały sezon, to powraca on w pełni sił, dyspozycji i pewności siebie w wieku 21 lat. To wciąż jest młodzieniec i z racji swojego wieku, ma czas na stabilizowanie formy. Także o Niewidzialnego Moe możemy być spokojni. Z pewnością wraz z czasem, nabierze on koloru i wyrazistości.
Komentarze
Autor: Adante | Data dodania: 28.12.2013, 19:37

Ja bym go upchnął w pakiecie z Arronem za jakiegoś solidnego pg lub picki. Nadal marzy mi się Jabari Parker, a jak by już do Nas trafił to Moe może "cofnąc się w rozwoju" jeszcze bardziej
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews