Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Offseason 2026
Przyszli do Magic

Sean Sweeney (trener) - ze Spurs
Izaiyah Nelson (F/C) - z Draftu (51. pick)
Nikola Vucevic (C) - z Celtics (FA)

Odeszli z Magic

Jamahl Mosley (trener) - do Pelicans
God Shammgod (asystent) - do Pelicans
Moritz Wagner (F/C) - do Nets
Jett Howard (F) - do Mavs

Southeast Division
DrużynaWL%
Atlanta Hawks 46360.561
Orlando Magic 45370.549
Charlotte Hornets 44380.538
Miami Heat 43390.524
Washington Wizards 17650.207
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 22,2
F. Wagner 20,6
Bane 20,1
Banchero 8,4
Carter Jr. 7,4
F. Wagner 5,2
Asysty Przechwyty
Suggs 5,5
Banchero 5,2
Bane 4,1
Suggs 1,8
Black 1,4
Bane 1,0
Bloki Minuty
Bitadze 1,0
Suggs 0,7
Black 0,7
Banchero 34,8
Bane 33,6
F. Wagner 30,0
Shoutbox
Podsumowanie: walkę o picki czas oficjalnie zacząć...
Autor: jingles | Data dodania: 25.01.2015, 22:32
Blamaż z Thunder

Najgorszą porażkę w tym tygodniu gracze z O-Town zanotowali u siebie w meczu przeciwko OKC Thunder. Magic od samego początku nie mieli nic do powiedzenia, po nieco ponad 3 minutach gry przegrywali już 13-0. Przez całą pierwszą połowę goście utrzymywali prowadzenie, mając na koncie 2 razy więcej punktów niż gospodarze. W drugiej połowie nasi ulubieńcy zdobyli o 6 oczek więcej niż rywale, ale mimo wszystko przegrali różnicą aż 28 pkt (99-127). Na tle całej drużyny nieźle spisał się podstawowy backcourt Orlando w osobach Oladipo (23 pkt, 5 ast) i Paytona (19 pkt, 8 ast). W szeregach gości aż 7 graczy zdobyło dwucyfrową ilość punktów. Do gry po kontuzji wrócił rookie Aaron Gordon, który zdobył 8 pkt i trafił kolejna trójkę w sezonie.


Van Gundy znów górą

W swym drugim meczu przeciwko Magic na stanowisku trenera Pistons (po odejściu z ekipy z Florydy), Stan Van Gundy odniósł drugie zwycięstwo. Tym razem Tłoki poprowadził do niego Jennings, który ustanowił rekord sezonu w asystach (21) i dodał 24 pkt. Świetnie wypadli też podkoszowi Drummond (26 pkt, 17 zb) oraz Monroe (24 pkt, 10 zb). Magic walczyli do końca i w ostatniej kwarcie zniwelowali przewagę gospodarzy nawet do 2 oczek, jednak wtedy Jennings, Drummond i Meeks rozwiali wątpliwości kto w tym meczu jest lepszą ekipą. Nie pomogły solidne zdobycze Vucevica (26 pkt, 15 zb) i Oladipo (23 pkt, 5 zb, 4 ast), a także powrót do gry Harrisa (19 pkt, 5 zb).

A co tam, przegrajmy i z Knicks...

W Nowym Jorku ostro szykują się na tegoroczny draft, a Knicks dzielnie walczą z Sixers o miano najgorszej drużyny w lidze. Jednak Magic postanowili dać im równe szanse i skoro przegrali w tym sezonie mecz z Philly, postanowili dać zwycięstwo (trzecie z rzędu!!!) również gospodarzom meczu w MSG. Cały mecz był wyrównany i próżno było szukać w nim dobrej obrony. Świetnie w ekipie z NY czuł się Jason Smith (19 pkt, 3/4 za 3), Langston Galloway (15 pkt, 8 zb), a w końcówce tym, który wziął na swoje barki losy gospodarzy (nie wierzę, że to piszę...) okazał się niejaki Lance Thomas (16 pkt, 8/10 z gry). Vucevic dalej udowadnia, że powinien zagrać w All-Star Game (34 pkt, 18 zb), a Oladipo, że mimo progresu rzutowego jeszcze musi popracować nad stabilnością (15 pkt, 6/20 z gry). Pod koniec meczu lekkiego skręcenia kostki doznał Payton, ale podobno to nic groźnego.


Pacers, Grizzlies, Bucks, Mavs - czy stać nas na choć jedno zwycięstwo?

Magic kończą styczeń czterema spotkaniami, z których trzy zagrają u siebie. Na początek Indiana, która przegrała 7 ostatnich spotkań i ma tylko jedną porażkę mniej od Orlando. Kontuzje nie oszczędzają Pacers, którzy bez swego lidera George'a i po odejściu Stephensona stanowią dziwną mieszankę graczy, dla których zwycięstwa nie są w tym sezonie priorytetem (skąd my to znamy...). Dzień po spotkaniu z Indy Magic lecą do Memphis na mecz z 3. drużyną w lidze. W zeszły piątek nasi dzielnie powalczyli z Niedźwiedziami w Amway Center, nie spodziewałbym się jednak tego na terenie rywali. Tym bardziej, że do gry wrócił Randolph.

Styczeń Magicy zakończą w Amway Center z niespodziewanie dobrze grającymi w tym sezonie Bucks (których jednak gładko pokonaliśmy w pierwszym meczu po powrocie Oladipo na początku sezonu) oraz w sobotę z Mavs, którzy pozyskali Roando i są pewniakami do playoffs na silnym Zachodzie. Patrząc na ostatnie poczynania Orlando można mieć słuszne wątpliwości, czy uda się z tych czterech spotkań ugrać choć jedno zwycięstwo. Najbardziej realne wydaje się to przeciwko Pacers, ale z drugiej strony - oni nam zagrażają w walce o picki. Końcówka poprzedniego zdania ewidentnie świadczy o tym, że w moim odczuciu cele Orlando Magic na druga połowę sezonu są jasne i klarowne...
Komentarze
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 26.01.2015, 7:57

Nic dodać, nic ująć.
Pozostaje tylko kwestia, czy założenie odnośnie trybu tank mode było założeniem ustalonym przed rozpoczęciem tego sezonu, czy jest to wypadkowa, która pojawiła się w trakcie, przy słabszej dyspozycji niektórych graczy i co pewne-nieudolnym prowadzeniu naszych graczy przez trenera.
Jak myślicie?
Jakby nie było, kolejny sezon musi być rozegrany na poważnie.
Kibice w Stanach może nie są tak cierpliwi jak my.;-)
Bo my pomarudzimy, ponarzekamy, ala Magic i tak nadal pozostaną naszą ulubioną drużyną NBA.
Semper fidelis Orlando Magic! 7
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews