@ OKC 97-104To była kolejna lekcja koszykówki od Thunder. Kilkanaście dni wcześniej dostaliśmy prawdziwą lekcję koszykówki w Amway Center, by kilkanaście dni później dostać podobną, tym razem w Chesapeake Energy Arena. Wynik nie odzwierciedla przebiegu spotkania, w którym przegrywaliśmy nawet 22 punktami (a prowadziliśmy raz, tylko dwoma 4-2). Niby dobre występy Vucevica (20) oraz Oladipo (22), ale to była tylko kropla w morzu potrzeb dla Magic, którzy pozwolili Thunder na 49% z gry oraz 26 wizyt na linii. Na dodatek nie chciany w Cavs, Waiters rzucił 24 punkty… Najlepszym graczem gospodarzy był oczywiście Westbrook, który poszedł na 25 pkt, 11 zb oraz 14 ast pod nieobecność Duranta. Podsumowując… można napisać tylko tyle, że nawet Perkins rzucił nam 8 pkt w 20 minut. Kolejna żenująca porażka pod wodzą Vaughna…
@ SAS 103-110Już myślałem, że Popovich podda ten mecz, by JV zachował swoją posadę… Na szczęście Spurs mają swoje problemy i nie mogli pozwolić sobie na porażkę z Orlando. Nie powiem, bo to spotkanie zaczęło się bardzo obiecująco (20-10 dla nas), ale z czasem do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Rzuty za 3 wraz ze skuteczną grą w paint pozwoliły wrócić Spurs i wygrać ten wcale nie tak przyjemny dla nich mecz. Spotkanie na styku, często punkt za punkt, prowadzenie za prowadzenie, ale ostatnie słowo należało jednak do graczy z San Antonio, którzy po celnej trójce Parkera (108-103) odskoczyli na 5 pkt. Co ciekawe każdy z graczy Magic miał przynajmniej 10 pkt, ale zawaliła ławka (17 pkt). Natomiast w ekipie Popovicha każdy z s5 miał "–‘’ w statystyce "+/-‘’, ale każdy z rezerwowych miał "+’’ (łącznie 41 pkt). Jacque Vaughn serdecznie podziękował rywalom za mecz.
vs LA Lakers 103-97 OTCzwartek wieczór polskiego czasu – zarząd Magic ogłosił, że Jacque Vaughn zostaje zwolniony:
sam zobacz. Tymczasowym coachem ekipy Orlando został James Borrego, który poprowadził nas do pierwszego i jakże emocjonującego zwycięstwa przeciwko "Jeziorowcom" z Los Angeles. Nie zaczęło się ciekawie… pomimo zaangażowania w obronie niestety nie istniał atak – niby 49% z gry, ale tylko 1/7 za 3 i 4 wizyty na linii (38-52 po 24 minutach). Po przerwie wszystko powoli zaczęło się zazębiać, atak nieco naoliwiony oraz zaciśnięta obrona nie pozwalała rywalom na tak wiele jak w pierwszej połowie. W decydujących 12 minutach Lakers rzucali na 35% skuteczności oraz 4/14 za 3 (poza Kellym reszta była 0/10 zza łuku). W ostatnich 19 minutach przyjezdni zdobyli tylko 17 punktów, natomiast Magic przez cała drugą połowę uzyskali 53 pkt, ograniczyli nieco straty i w końcu zbierali na swojej tablicy, co złożyło się na dogrywkę w Amway Center. W niej Magic kontrolowali przebieg gry i dowieźli wypracowaną przewagę do końca (103-97). Bohaterem spotkania został Tobias Harris, który pomimo śmierci dziadka zagrał w tym spotkaniu i uzyskał rekord kariery 34 punkt (14/18 z gry) oraz 7 zb. Vucević na swoim poziomie 25/13, a nieco żywszy od drugiej połowy Oladpio 12/11/5.
Zapowiedź tygodnia: Nowy tydzień, nowe nadzieje?
4 mecze, z czego 3 u siebie – byłoby to bardzo pomocne gdybyśmy walczyli o PlayOffs, ale na to chyba za późno… kilka słów odnośnie Vaughna:
- "Czemu mnie zwalniacie?"

"Aha, że niby nie ma wyników… rozumiem"

"Ale jak zacisnę pięść to mamy szansę przecież!"

"No dobra, wiem, że spieprzyłem sprawę…"

Coś od trenera Karla – "Będę trenerem Kings?!"

Okej, koniec żartów. Scott Skiles jest "niby" najpoważniejszym kandydatem na trenera Magic, ale ja wierzę, że Malone czy Jackson też mają na to spore szanse. Oczywiście potrzebujemy poprawienia defensywy, ale w ataku i tak jest nad czym pracować.
Wróćmy do grania. Na początek u siebie gramy przeciwko Bulls, którzy są w back-to-back po przekonującym zwycięstwie 107-72 w Nowym Orleanie. Bulls walczą o przewagę parkietu przed PlayOffs, a my sami nie wiemy o co gramy, ale warto pokazać się z jak najlepszej strony. Następnie to my będziemy grać dzień po dniu, kiedy to zagościmy w stolicy, by zmierzyć się z będącymi w kryzysie Wizards (3-7 w ostatnich 10 meczach). Dzień przerwy i wracamy do siebie na mecz z Knicks, którzy ten sezon raczej spisali na straty. Szansa na zwycięstwo jest, ale jak wyjdzie to przekonamy się w środową noc. Później przerwa na All-Star Weekend w którym zobaczymy Elfrida Paytona (Rising Star Challenge) i Victora Oladipo (Slam Dunk Contest oraz Rising Star Challenge).