| Drużyna | W | L | % |
| Atlanta Hawks | 46 | 36 | 0.561 |
| Orlando Magic | 45 | 37 | 0.549 |
| Charlotte Hornets | 44 | 38 | 0.538 |
| Miami Heat | 43 | 39 | 0.524 |
| Washington Wizards | 17 | 65 | 0.207 |
| Punkty | Zbiórki | |
![]() |
![]() |
|
| Banchero 22,2 F. Wagner 20,6 Bane 20,1 |
Banchero 8,4 Carter Jr. 7,4 F. Wagner 5,2 |
|
| Asysty | Przechwyty | |
![]() |
![]() |
|
| Suggs 5,5 Banchero 5,2 Bane 4,1 |
Suggs 1,8 Black 1,4 Bane 1,0 |
|
| Bloki | Minuty | |
![]() |
![]() |
|
| Bitadze 1,0 Suggs 0,7 Black 0,7 |
Banchero 34,8 Bane 33,6 F. Wagner 30,0 |
Wygrać się nie udało, ale gracze trenera Borrego pokazali się z dobrej strony w spotkaniu z wyżej notowanymi Mavericks. Choć do przerwy przegrywaliśmy aż 17 punktami, to po niej zagraliśmy o wiele lepiej. Poprawiona skuteczność zza łuku wraz z lepszą obroną sprawiły, że gospodarze wcale nie byli pewni wygranej. Losy meczu ważyły się do ostatnich sekund, ale mający szansę na doprowadzenie do remisu Victor Oladipo nie trafił rzutu za 3. Warto dodać, że pierwsze w karierze triple-double zanotował Elfrid Payton (15-10-12), który był świetny w decydujących minutach spotkania. Zastępujący w s5 kontuzjowanego Harrisa, Moe Harkless zaliczył 18 pkt, 6 zb, 4 stl i miał bardzo dobre minuty w defensywie. Każdy z podstawowych graczy Orlando zdobył conajmniej 10 pkt i taki występ ekipy z O-Town mógł się pododać, miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie będziemy częstszym gościem w ESPN.