Willie Green - przed sezonem ciężko było stawiać mu jakieś wygórowane wymagania, zwłaszcza mając taką konkurencję na swojej pozycji. Jako zawodnik nie powalał na kolana, choć miał kilka przyzwoitych spotkań. Jako mentor sprawdził się świetnie o czym świadczy udzielony przez niego wywiad, w którym Green powiedział, że rola mentora bardzo mu odpowiada i nie chce, aby Magic wykupili jego kontrakt. Moim zdaniem spośród wszystkich weteranów to właśnie on wypadł najlepiej. Co prawda jego rzuty momentami powodują śmiech, aczkolwiek w ogólnym rozrachunku ten sezon w wykonaniu Greena oceniam na plus.
Czego się po nim spodziewałem?Dużo celnych trójek, wysokiej skuteczności, solidnego defensora.
Co otrzymałem w zamian?Solidnego role-playera, mentora dla młodzieży, kiepskiego grajka, ale dobrego ducha dla teamu.
Kyle O’Quinn - nasz brodacz zaliczył w tym sezonie ogromny regres. O ile na początku sezonu grał całkiem przyzwoicie to po zmianie trenera Kyle po prostu zgasł. Koniec końców zasiadł na ławce i końcówkę sezonu obejrzał zza bocznej linii. W grudniu zaliczył trzykrotnie double-double, rzucając nawet 21 punktów Wojownikom. Potem jednak Kyle stracił pewność siebie i powoli wycofywał się z gry. Co więc sądzić o tym zawodniku?
Czego się po nim spodziewałem?Jednego z pierwszych rezerwowych, a nawet startera, pewnych rzutów i monster dunków.
Co otrzymałem w zamian?Dobry początek sezonu, fatalny koniec. Brak pewności siebie, brak energii w grze.
Dewayne Dedmon - gdy Magic sięgneli po tego grajka byłem pewien, że to opcja "zapchajdziury" po Glenie Davisie, jak widać myliłem się. Co prawda Dedmon to nie Griffin, czy Duncan, a jego skromny dorobek punktówy nie zbawia Magic, jednak skuteczność z jaką to robi sprawia, że nie można mieć o to do niego pretensji. Dedmon dwukrotnie notował double-double. Na pewno jest to jakaś opcja zastępcza dla Vucevicia w przypadku kontuzji, lecz na dłuższą metę nie można opierać gry na tym zawodniku. Jego występy w S5 dobiegły raczej końca, a Dewayne jeśli zostanie, może szukać sobie wygodnego krzesełka w Amway Center.
Czego się po nim spodziewałem?Kilku puntków na dobrej skuteczności, typowego bench-warmera.
Co otrzymałem w zamian?Dość dobre występy jako starter, bardzo dobrą grę na tablicach.
Tak więc podsumowanie zawodników mamy za sobą. W ramach przypomnienia i uporządkowania myśli, proponuję podzielić zawodników na tych, którzy zagrali dobry sezon i spełnili oczekiwania, a także na tych którzy latem będą mieli sporo roboty.
NA PLUS- Elfrid Payton
- Victor Oladipo
- Nikola Vucevic
- Tobias Harris
- Evan Fournier
- Willie Green
- Dewayne Dedmon
NA MINUS- Aaron Gordon (Niestety)
- Ben Gordon
- Andrew Nicholson
- Channing Frye
- Maurice Harkless
- Devyn Marble
- Kyle O’Quinn
- Luke Ridnour