Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Offseason 2026
Przyszli do Magic

Sean Sweeney (trener) - ze Spurs
Izaiyah Nelson (F/C) - z Draftu (51. pick)
Nikola Vucevic (C) - z Celtics (FA)

Odeszli z Magic

Jamahl Mosley (trener) - do Pelicans
God Shammgod (asystent) - do Pelicans
Moritz Wagner (F/C) - do Nets
Jett Howard (F) - do Mavs

Southeast Division
DrużynaWL%
Atlanta Hawks 46360.561
Orlando Magic 45370.549
Charlotte Hornets 44380.538
Miami Heat 43390.524
Washington Wizards 17650.207
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 22,2
F. Wagner 20,6
Bane 20,1
Banchero 8,4
Carter Jr. 7,4
F. Wagner 5,2
Asysty Przechwyty
Suggs 5,5
Banchero 5,2
Bane 4,1
Suggs 1,8
Black 1,4
Bane 1,0
Bloki Minuty
Bitadze 1,0
Suggs 0,7
Black 0,7
Banchero 34,8
Bane 33,6
F. Wagner 30,0
Shoutbox
Wakacje na Florydzie
Autor: ademek | Data dodania: 16.06.2015, 17:14
Prowadź nas o...
Sprawą od której można zacząć, jest sprawa już rozwiązana czyli kwestia trenera. Jak wszyscy dobrze wiemy, został nim Scott Skiles. Pytanie, które nasuwa się od razu, to czy był to dobry wybór? Co bardziej dociekliwi dodadzą "przecież zwolnili Thibsa z Bulls!". Moja odpowiedź na tą całą historię jest prosta - wybór jest możliwie najlepszy. Możliwie z tego względu, że było kilku lepszych kandydatów niż Skiles, ale nie wyrazili oni zainteresowania posadą. Proste jak drut. W takich chwilach bierzesz co najlepsze na rynku i tym był właśnie nasz nowy trener. Który, jest naprawdę przyzwoitym trenerem i co powinno ucieszyć zwolenników Thibsa, też skupia swoją uwagę na obronie. Sztabem trenerskim uzupełni się dziury w ataku, ale prawda jest taka, że dzisiejsi zawodnicy potrafią grać w ataku "sami z siebie", jest to dla nich o wiele bardziej naturalne. Za to obrona już nie tak bardzo. Dlatego wybór takiego trenera uważam za możliwie najlepszy.


Stół, miliony, przeprowadzki i powroty
Idźmy zatem dalej. Drugą kwestią jest ta najbardziej burzliwa (myśleliście że spory o trenera na sb to było coś? Przypomnijcie sobie kłótnie związane z tym panem), czyli kontrakt dla Tobiasa Harrisa. Osoba opinią na naszej stronie przypominająca Kobe'ego Bryanta i samego LBJ, czyli "love me - hate me". Na początek trochę historii. Tobias zdecydował się odrzucić ofertę 10 milionów za sezon stwierdzając że "nie chce zostawiać pieniędzy na stole". Magic w tym czasie podpisali przedłużenie kontraktu z Vuceviciem, który otrzymał 12 milionów. To zapewne ten fakt rozdrażnił Harrisa. Pytanie czy słusznie? Porównując obu panów, to być może Harris jest częściowo liderem na boisku, jednak jego regularność gry na pewno nie przypomina tej, którą prezentuje Nikola. Na domiar złego, (dla samego Harrisa) Magic zagrali w zeszłym sezonie kilka spotkań bez niego, gdzie wyglądali naprawdę dobrze. Nie stwierdzam tu, że z nim wyglądamy źle. Facet jest naprawdę przydatny na boisku, jednak wszystko zaczyna się i kończy na pieniądzach. Czy facet za 10 milinów na sezon ma być przydany? To i tak dużo powiedziane, bo taką ofertę przecież odrzucił. Dlatego musimy ewentualnie rozpatrywać jego osobę w 11-12 milionach. Szczerze? Osobiście nie wydaje mi się, żeby był wart tych 10, a co dopiero 12. I tak wiem o tym, że umowy pójdą w górę itp itd, ale tu chodzi o zwykły szacunek dla zawodników, samych siebie, jak i płaconych pieniędzy. Aby ułatwić zrozumienie o co mi chodzi, przytoczę flagowy okręt przepłacania zawodnika na zasadzie "ON NA PEWNO BĘDZIE ALL STAREM" (użycie wielkich liter nieprzypadkowe) - czyli Gordon Hayward. Zasada prosta. Pieniądze? O niebo za duże. Wypłacił się z nich, grając tak kosmicznie jak zarabia? Jeśli ktoś uważa że tak, to mogę polecić mojego okulistę. Naprawdę nie chce takiego samego scenariusza w Orlando, gdzie utkniemy z pseudo-gwiazdą z kontraktem tak ogromnym, że nawet Manchester City nie zdecyduje się go przejąć. No ale drużyna żyje jednym życiem i wszystko jest ze sobą powiązane. W tym przypadku sprawa trenera i Tobiasa Harrisa. Krótko przypomnę, że to właśnie Scott Skiles był tym, który przyspawał Harrisa do ławki Bucks. Nie chce stwierdzać, że tak samo będzie w Orlando. Być może nie zobaczył w nim wtedy tego potencjału. Jednak uraza na pewno została, bo nikt nie lubi siedzieć na ławce. Jak więc oceniam szanse na pozostanie Tobiasa w Orlando? Wrócę do jego wątku jeszcze później, lecz już teraz mogę powiedzieć, że na 70% nie zobaczymy go już w trykocie Magików.

Gdzie się bawi dół tabeli? Na drafcie!
Już niewiele ponad tydzień, jak poznamy kolejnych młodych zawodników, którzy dołączą do Orlando Magic. Dla przypomnienia wybieramy z numerem piątym, lecz tak samo jak do Tobiasa Harrisa, nie przywiązywałbym się do tego numeru. Warto jednak rozważyć, na kogo mogą polować Magicy podczas tegorocznego draftu. Z przyczyn oczywistych nie zakładam, że będziemy próbowali wybrać rozgrywającego lub rzucającego obrońce. Te pozycje obstawione przez Paytona i Oladipo są dość bezpiecznie. Natomiast na pozostałych potrzeba wzmocnień. W mojej wizji mamy trzech pewnych zawodników do wyjściowej piątki. Payton, Oladipo i Vucevic. Ten ostatni może balansować między pozycjami 4 i 5. Dlatego podczas tych wakacji, przydałoby się pozyskać kogoś pod kosz i kogoś na skrzydło posiadającego trochę wzrostu. Jednego szukamy w drafcie, drugiego pewnie jako wolnego agenta. Sprawa prosta i przyjemna. Na jaką opcję bym się jednak decydował? Otóż, zdecydowanie łatwiej jest pozyskać podkoszowego w drafcie, niż jako wolnego agenta. Wzrost jest po prostu w cenie. Prospektów nie będę tutaj przybliżał, jednak każdy wie, że chętnych na trójkę Towns, Okafor, Porzigis nie zabraknie. Moim zdaniem, Magic są w stanie jednego z nich wybrać. Otóż z 3 pickiem wybierają nasi dobrzy znajomi, czyli 76ers. Są oni chętni na wszelkie transfery z nami, jak mało kto. Więc ewentualnej opcji przesunięcia się w drafcie, upatrywałbym właśnie tutaj. Oczywiście oprócz tej trójki podkoszowych, pozostaje jeszcze Willie Cauley-Stein, który chyba mogę zaryzykować to stwierdzenie, jest najlepszym podkoszowym obrońcą tego draftu i najlepiej pasowałby do nas. Inną kwestią jest wybieranie skrzydłowych pokroju Mario Hezonji, który ma szanse być europejskim Bryantem, ale i kompletnym niewypałem, który zgaśnie szybciej niż zdrowie Grega Odena. Dlatego jeśli chodzi o skrzydłowych, wciąż najpewniejszy jest Justise Winslow, jednak wtedy wzmocnień pod koszem musimy szukać na rynku wolnych agentów. Tu jest też miejsce na powrót Tobiasa Harisa, którego można podpisać i przehandlować za wyższy pick. Opcji jest naprawdę dużo, a nam nie pozostaje nic jak czekać.

Na słonecznej Florydzie zatrudnię...
Lista wolnych agentów w tym roku jest naprawdę ciekawa. Pomijając jednak nazwiska jak LeBron James, czy Kawhi Leonard, można powalczyć o takich zawodników jak LaMarcus Aldrige, DeAndre Jordan, czy Marc Gasol. Oczywiście ściągnąć któregoś z nich do Orlando będzie trudno, jednak wizja współpracy pod koszem w Vuceviciem, może ich przekonać. Do tego dochodzi jeszcze cała reszta młodej kompanii, z której Magicy słyną już teraz. Perspektywa dołączenia do młodego, ambitnego zespołu w słonecznym miejscu, może być naprawdę łakoma, my rzecz jasna zapraszamy.

Jednak nie ma co się ograniczać jedynie do zawodników podkoszowych. Wśród wolnych agentów w tym roku jest wiele nazwisk, które mogą uczynić naprawdę wiele na obwodzie, od samego D-Wade'a zaczynając. Plotek niestety na ten czas jest niezbyt dużo, więc ciężko przewidzieć na kogo może polować Henny. Sprawa jest dość klarowna i opisałem ją wcześniej, czyli ktoś pod kosz i ktoś na obwód. Rob czekamy.

Nieco podsumowując, to najlepszą radą jaką mogę udzielić na ten czas kibicom Magic, jest wstrzymanie się z jakimikolwiek zakupami. Na naszych koszulkach może pojawić się sporo nowych nazwisk i sporo też może z nich zniknąć. Ja oczywiście zachęcam Was do napisania swojej wizji poniżej w komentarzach. Zatrzymalibyście Harrisa za 12 milionów, czy przehandlowalibyście go już teraz? Kogo w drafcie, kogo z wolnych agentów? Trochę spekulacji nikomu nie zaszkodziło, więc zapraszam! In Rob We Trust!
Komentarze
Autor: Kimi | Data dodania: 16.06.2015, 19:45

Cauley-Stein + Aldridge i nikogo mi więcej nie potrzeba tego lata.
Autor: jingles | Data dodania: 16.06.2015, 19:46

Nie zapominajmy o Stanleyu Johnsonie, ja tam się nie zdziwię jak i tym razem wybierzemy zioma z Arizony.
Autor: OPO | Data dodania: 17.06.2015, 19:37

12 mln jest opcją ok, no 13 max. Chociaż za te pieniądze powinien być do wzięcia DeMarre Carroll (hm?). Do tego Cauley-Stein w drafcie i jest ciekawy skład. Na Aldridge, Gasola czy innego topowego FA z pozycji 4/5 bym nie liczył.
Autor: Adante | Data dodania: 17.06.2015, 19:43

Można dowalić maxa dla milsapa, powiedzmy 2 letni kontrakt, podobno sporo grajków o taki prosi. Carroll, taki lepszy strikte def od Harrisa, poza tym potencjał podobny. Nie za 12-13k
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews