Zacznę może trochę inaczej od tego jak powinienem, ponieważ najpierw wykluczę pozycje, na które nie potrzebujemy wzmocnień. Jestem niemal w 100% pewny, że nasz backcourt z sezonu 2014/15 zostanie nie naruszony, tak więc duet Oladipo-Payton powinni dalej być starterami w rozgrywkach 2015/16, co oznacza, że D’Angelo Russell raczej nie wzmocni naszej ekipy. Ten SG/PG typowany jest w najlepszej trójce Draftu, ale raczej za dwójką Towns i Okafor. Idąc dalej, pozycję centra też mamy raczej mocno obstawioną. No dobrze, wszyscy wiemy, że Vucević to nie jest rim-protector, ale dajmy mu chociaż sezon lub dwa ze Skilesem, by zobaczyć czy da się z Nika zrobić przynajmniej przeciętnego/przyzwoitego obrońcę, bo to że zbierać i punktować potrafi to wiemy doskonale. I dalej już zaczynają się schody… Najpierw wychodzi tutaj kontrakt Harrisa (chyba chce nieco więcej niż 10 mln), który będziemy mogli wyrównać jeśli pojawią się oferty z innych drużyn (a pewnie się pojawią – NYK do dzieła). Tobias może grać na pozycjach PF/SF, ale wiemy, że póki co lepiej czuje się jako niski skrzydłowy, kiedy to częściej może rzucać z dalszej odległości do kosza i nie musi bić się o piłkę na tablicach. Tutaj jeszcze swoje szanse będą chcieli wykorzystać Aaron Gordon i Moe Harkless (walczysz dalej Moe!), ten pierwszy stracił sporą część poprzednich rozgrywek poprzez kontuzję stopy, ale teraz już trenuje jumperki i rzuty za 3, by pokazać, że również może grać na dwóch pozycjach. Z kolei Harkless może być wykorzystywany na SF dużo częściej pod Skilesem (niż pod Borrego i Vaughnem), który nastawiony jest na defensywę. Moe nie jest shooterem, ale może przydać się po bronionej stronie parkietu (długie ręce to jego największa zaleta), a w ataku coraz lepiej radzi sobie w grze do kosza i kontrach.
Silny skrzydłowy lub niski skrzydłowy to mój typ, że na zawodnika z tych pozycji zdecyduje się Rob Hennigan. A kogo ma do wyboru? Przekonajmy się!
Justise Winslow: SF, 19 lat, 201 cm, 101 kg, freshman
2014/15: 39 spotkań, 29.1 min, 12.6 pkt, 6.5 zb, 2.1 ast.
49% FG, 41.4% za 3, 64% FT
Winslow to bardzo dobry obrońca, mający instynkt do blokowania rzutów i bardzo dobrze zbiera piłkę po obu stronach parkietu. Może z powodzeniem bronić pozycję od 2 do 4. W ataku nie jest jeszcze tak dobry jak w obronie, ale potrafi trafić trójkę (41%, ale średnio tylko 2.8 prób na mecz). Jego ball-handling nie jest jeszcze na jakimś super poziomie, ale chłopak ma dopiero 19 lat i jak to się mówi: "łatwiej nauczyć się gry w ataku niż w obronie". Poza tym jeśli popracuje jeszcze nad swoim repertuarem w ataku to powinien szybko stać się jednym z objawień tego Draftu.
Mario Hezonja: SG/SF, 20 lat, 203 cm, 90 kg, Barcelona
2014/15: 40 spotkań, 14.3 min, 4.8 pkt, 2 zb, 1.3 ast.
47% FG, 38.8% za 3, 66.7% FT
Wielu uważa, że zawodnik Barcelony jest już gotowy do NBA dzięki swojej grze w ataku. Magic raczej nie powinni w niego celować, ale kto wie, co Rob planuje. Mario jest w stanie trafiać z każdej pozycji na parkiecie, nawet z ręka rywala na twarzy. Bardzo dobrze radzi sobie w kontrach i potrafi wypracować sobie pozycję do rzutu. W obronie jest nieco gorzej, słabiej radzi sobie z rywalami bez piłki, praktycznie nie blokuje i podobnie jak u Winslowa ma do poprawy ball-handling.
Stanley Johnson: SF, 19 lat, 201 cm, 110 kg, freshman
2014/15: 38 spotkań, 28.4 min, 13.8 pkt, 6.5 zb, 1.7 ast.
45% FG, 37.1% za 3, 74.2% FT
To może być nasz wybór – poważnie. Bardzo fizyczny obrońca, który potrafi uprzykrzać życie rywalowi, nie ma dla niego problemu kryć zawodników od silnego skrzydłowego po rzucającego obrońcę, a jak trzeba to i rozgrywającego. Świetny zbierający jak na swoją pozycję. Ma szybki pierwszy krok i dobry kozioł, pracuje nad swoją grą w post-up, ponieważ może tam wykorzystywać swoją przewagę warunków fizycznych nad rywalem. Co ważne nie jest też samolubnym zawodnikiem, lubi dzielić się piłką i z pewnością odda Ci piłkę jeśli będziesz na lepszej pozycji do rzutu niż on. Jednym z minusów jest fakt, że traci zbyt wiele piłek (2.2 na mecz), a jego selekcja rzutowa nie jest jeszcze wyszlifowana, czasem zbyt często decyduje się na rzut zza łuku, kiedy spokojnie może wjeżdżać swoimi 201 cm i 110 kg pod kosz.

To tylko trójka z wielu kandydatów jacy mogą trafić do Orlando Magic. Wystarczy, że jedna z wyżej rozstawionych drużyn wybierze inaczej niż "mówią mocki" i wszystko może się wywrócić do góry nogami. Czy wtedy Rob będzie zmieniał swój plan? Czy nadal będzie stał przy swoim? A może nasz GM będzie starał się przesunąć w dzień draftu nieco do góry dokonując wymian? Już nie mogę się doczekać Draftu!
A Wy kogo byście wybrali na miejscu Roba?