Rob Hennigan w kółko powtarza, że tworzy drużynę nie na rok, lecz na lata. Los sprawił, że nową erę po Howardzie rozpoczął trener Jacque Vaughn, który zaczął snuć swoje teorie o żelaznej defensywie. Swoimi wypowiedziami przekonał naszego GM’a i wspólnie zaczęli poszukiwania typowych, rasowych defensorów. Do Orlando trafili Harkless, Oladipo, Gordon i Payton, którzy mieli stanowić podstawę tej układanki. Trener Vaughn okazał się być niewypałem, podobne jak jego teorie. Jednak sprawy zaszły tak daleko, że zamiast budować wszystko od nowa, Rob postanowił zostać przy swoim i kontynuować to, co postanowił Vaughn. Szukając nowego trenera, Hennigan zapewne myślał o osobie, która poukłada naszą obronę bez konieczności zmiany dużej ilości zawodników. Wybór padł na Scotta Skilesa.
Główną nadzieją pokładaną w Skillesie jest młody Gordon. Podczas ligi letniej pokazał się z bardzo dobrej strony. Myślę, że nie będzie miał problemów z dzieleniem minut z Frye’m i Nicholsonem. Pod wodzą Skillesa jego talent może rozwinąć się na dobre, ze szczególnym naciskiem na defensywę. Jego warunki fizyczne wykluczają Gordona jako Rim-Protectora, ale tacy zawodnicy jak Blake Griffin czy Anthony Davis mogą mieć problemy z naszym młodym skrzydłowym. Pod koszem uzupełnieniem dla Vuca będzie Jason Smith. Czy jest to typowy Rim-Protector? Nigdy nie śledziłem jego gry więc to, jak będzie wyglądała jego współpraca z Nikolą, jest sprawą do wyjaśnienia w trakcie sezonu.
Po odejściu Harklessa na pozycji niskiego skrzydłowego stworzyła nam się dziura. Nie jestem przekonany czy Mario Hezonja będzie bronił tak jak Moe. Tobias Harris też nie zaspokaja naszych potrzeb w defensywie, zatem pozycja nr 3 jest bardzo słabo obsadzona defensorami. Z drugiej strony mamy na trójce dwie maszynki do zdobywania punktów.
Zostaje nam nasz backcourt, czyli duet Oladipo-Payton. Victor to zawodnik, który broni bardzo dobrze. Nie wydaję mi się, żeby Skiles miał jakiegoś innego kandydata na jego miejsce. Jeżeli chodzi o Paytona to sprawa ma się nieco inaczej. Elfrid nie broni źle, jednak wymaga to trochę pracy zanim dojdzie do poziomu Victora. Jest to bardzo ważne, ponieważ wielu teoretyków koszykówki uważa, że podstawą obrony jest krycie rozgrywającego rywali. To zadanie często będzie spoczywało na Paytonie, szczególnie gdy nie będzie czasu na zmianę krycia z Victorem Oladipo.
Magicy mają niektóre pozycję obsadzone typowymi defensorami. Są to pozycję PG, SG, PF. Natomiast SF i center, są nieco gorzej zaopatrzone w broniących grajków. Jestem bardzo ciekaw jak Scott Skilles będzie zestawiał piątki, by załatać te dziury. Cieszę się, że Hennigan zdecydował się na kontynuowanie planu budowania defensywy. Scott Skiles zna się na rzeczy. Myślę, że pod jego wodzą będziemy zdobywać mniej punktów, ale jeszcze mniej tracić.
Autor: Gooral | Data dodania: 15.08.2015, 7:45
Pojedyncze mecze wygrywa się ofensywą, a mistrzostwa defensywą! :)