Pomysł na to by każdego z graczy opisać w krótki i zwięzły sposób wpadł mi do głowy gdy aktualizowałem skład na stronie. Stwierdziłem, że brakuje przy surowych danych na temat graczy, opisów charakteryzujących ich grę i przybliżających sylwetkę danego zawodnika komuś, kto go zbyt dobrze nie zna i nie kojarzy. Tym sposobem powstały poniższe opisy, które możecie również znaleźć po rozwinięciu informacji o zawodnikach w dziale Skład.
Dewayne Dedmon
Dedmon trafił do NBA w 2013 roku i po krótkich tułaczkach po Warriors, Sixers i D-League trafił do Magic. Nie jest on zawodnikiem wybitnym i nigdy nie będzie, to typowy role player na drugą/trzecią opcję na centrze. Jego średnie PER-36 wyglądają całkiem solidnie: ponad 9 pkt, 12 zb i 2 bl. Ze swoimi 213 cm wzrostu potrafi postraszyć w obronie, w ataku jednak ogranicza się do zdobywania punktów blisko kosza - alley oppy, dobitki.
Melvin Ejim
Kanadyjski niski skrzydłowy został pominięty przez wszystkie drużyny w Drafcie 2014, dlatego sezon 2014-15 spędził w Virtus Roma z ligi włoskiej, gdzie nabierał doświadczenia. Ejim poza zdobywaniem punktów bardzo dobrze zbiera jak na niecałe 200 cm wzrostu. Potrafi kończyć akcje pod obręczą, również na kontakcie, ale brakuje mu nieco szybkości. Jest członkiem drużyny narodowej Kanady, a po dobrych występach w Lidze Letniej dostał szansę i niegwarantowany kontrakt od Orlando Magic.
Evan Fournier
Francuski obrońca został wybrany z 20. numerem Draftu 2012. Po 2 sezonach w Denver trafił do Magic, gdzie zaliczył bardzo solidny sezon. Fournier świetnie rzuca za 3, ale potrafi także wejść pod kosz w czym pomaga mu dobry ball-handling. Gorzej radzi sobie w obronie, ale tu trudno spodziewać się wielkiego progresu. Mimo to wydaje się, że najlepsze lata są jeszcze przed nim, tym bardziej, że poza występami w NBA odgrywa on ważną rolę w reprezentacji Francji.
Channing Frye
Frye to typowy gracz "stretch-four" czy nawet "stretch-five", czyli wysoki zawodnik umiejący trafiać z daleka i dzięki temu rozciągać formację obronną przeciwnika. W Suns sprawdzał się w tej roli bardzo dobrze, w pierwszym sezonie w Magic było dużo gorzej (najniższa skuteczność z gry w karierze). Frye nie potrafi bronić, zbiórki też nie są jego mocną stroną, ale dobrze wykorzystany w ataku może dać wiele drużynie.
Aaron Gordon
Gordon niespodziewanie został wybrany z 4. numerem Draftu 2014 (w mockach plasował się w okolicach numeru 10). Jest niesamowicie atletyczny, co potrafi wykorzystać w obronie. Musi poprawić rzut, ale już w pierwszym roku jego gry w NBA i podczas offseason widać było poprawę, głównie dzięki ciężkiej pracy, której się nie boi. Wielu porównuje go do Shawna Mariona. On sam mówi o sobie, że jeśli wykorzysta swój potencjał, to będzie najlepszym graczem Draftu 2014, a jego numer na koszulce (00) symbolizuje to jak szeroko będą otwarte oczy kibiców, którzy zobaczą jego grę.
Tobias Harris
Harris to wszechstronny zawodnik mający predyspozycje do bycia liderem drużyny. Potrafi zdobywać punkty i zbierać, znacznie poprawił rzut z wyskoku, w tym za 3, choć nad tym ostatnim elementem wciąż musi pracować. Tobias jest ważnym elementem układanki w przebudowujących się Magic, a nowy kontrakt jaki dostał to wyraz zaufania Roba Hennigana. Wielu uważa go za jednego z najlepszych skrzydłowych młodego pokolenia w lidze. Wspólnie z Oladipo i Vucevicem Tobias powinien stanowić trzon zespołu z O-Town.
Tyler Harvey
Harvey to najlepszy strzelec NCAA w sezonie 2014/15. Świetnie rzuca zarówno po dryblingu jak i w sytuacjach spot-up. Dlaczego zatem został wybrany przez Magic dopiero z 51. numerem Draftu 2015? Przede wszystkim dlatego, że brakuje mu atletyzmu, nie ma wzrostu i siły by regularnie grać na pozycji nr 2, zaś do pozycji nr 1 brak mu nieco umiejętności i wyczucia. Często zbyt szybko oddaje rzut (który jest jego naturalnym zagraniem), a przeciwko wyższym rywalom ma problem z trafieniem do kosza. Niebyt wiele może zaoferować również w obronie.
Mario Hezonja
Chorwacki skrzydłowy jest uznawany za najlepszego strzelca Draftu 2015. Hezonja został wybrany przez Magic z 5. numerem i od razu dał znać o swojej pewności siebie (a niektórzy twierdzą, że nawet arogancji) mówiąc, że będzie grał bez respektu przeciwko każdemu w NBA. Hezonja poza umiejętnościami strzeleckimi potrafi również wejść pod kosz, jest silny, szybki i atletyczny. Zanim zacznie grać na poziomie NBA musi minąć trochę czasu, ale na pewno ma ku temu wszelkie predyspozycje.
Devyn Marble
Marble w pierwszym sezonie w Magic zagrał w zaledwie 16 spotkaniach, ale w aż 7 z nich w pierwszej piątce. Grając średnio po 13 minut w meczu nie był w stanie odnaleźć rytmu i skuteczności - nieco ponad 30% z gry i 18% za 3. Lepiej radził sobie w D-League i wydaje się, że na chwilę obecną tam nadaje się bardziej niż do NBA. To typowy rzucający obrońca, który potrafi też zaatakować tablicę i zebrać piłkę, ale koniecznie musi usystematyzować rzut.
Shabazz Napier
Wybrany pod naciskiem LeBrona Jamesa z 24. numerem Darftu 2014 przez Miami Heat Napier to rzucający obrońca w ciele rozgrywającego. Shabazz ma zaledwie 185 cm wzrostu dlatego jest desygnowany do gry na pozycji nr 1, jednak rzut jest dla niego zdecydowanie bardziej naturalnym zagraniem niż podanie. Jest bardzo szybki, potrafi "łamać kostki" przeciwnikom, nieźle rzuca za 3, jednak musi ograniczyć liczbę strat. W Magic będzie trzecim rozgrywającym.
Andrew Nicholson
Kanadyjski silny skrzydłowy to przykład niewykorzystanego potencjału. Początek w NBA miał obiecujący, w drugim sezonie dodał rzut za 3, mimo to nie zapracował na zaufanie trenera i w trzecim sezonie w Magic zagrał w zaledwie 40 spotkaniach i zanotował najgorsze statystyki w karierze. Nicholson słabo broni, sporo do życzenia pozostawia jego praca stóp, nie jest też zbyt silny jak na pozycję PF. Ma jednak bardzo dobry rzut z półdystansu i coraz lepszy rzut za 3, również bliżej obręczy potrafi zdobywać punkty w różnorodny sposób. Ma potencjał na gracza typu "stretch-four".
Victor Oladipo
Oladipo to obecnie największa gwiazda Magic, a także gracz, któremu najbliżej do bycia liderem i franchise-playerem drużyny z O-Town. Jest niezwykle szybki, ma dynamit w nogach i często raczy nas energicznymi wsadami. Świetny atletyzm pomaga mu również w obronie, gdzie potrafi mocno uprzykrzyć życie rywalom w grze 1 na 1. Victor wciąż pracuje nad rzutem, który już zdecydowanie poprawił, a eksperyment z wystawianiem go w pierwszym sezonie w NBA na pozycji PG pomógł mu w poprawieniu ball-handlingu. Oladipo może niebawem stać się jednym z najlepszych rzucających obrońców całej ligi.
Elfrid Payton
Playmaker z bujną czupryną przebojem wdarł się do NBA, a wybrano go dopiero z 10. numerem Draftu 2014. Payton, choć zupełnie nie ma rzutu z półdystansu, nie mówiąc już o trójkach, zapisał się na kartach historii notując jako debiutant dwa triple-double z rzędu. Swą wszechstronnością przypomina nieco Rajona Rondo, a broni lepiej od starszego kolegi. Musi jednak koniecznie poprawić rzut, w tym osobiste, a także ograniczyć liczbę strat. Swych szans na zdobywanie punktów powinien szukać głównie przy wykorzystaniu floaterów, które z biegiem debiutanckiego sezonu egzekwował coraz lepiej.
Jason Smith
Smith to doświadczony big man, który w swej karierze w NBA zwiedził już 3 kluby. Notuje solidne statystyki PER-36 (13 pkt, 7,4 zb) i swym doświadczeniem może pomóc drużynie walczącej o playoffs. Nie jest zbyt atletyczny, przez co nie jest tytanem obrony pod koszem, potrafi za to rozciągnąć obronę rywala rzutami z dalszego półdystansu czy nawet za 3 punkty. W Magic powalczy z Dedmonem o miano zmiennika Vucevica, będzie też backupem pozycji nr 4.
Nikola Vucevic
Vucevic to największy steal wielkiej wymiany, na mocy której Magic opuścił Dwight Howard. Center z Czarnogóry niespodziewanie wdarł się do elity środkowych NBA, świetnie zbiera, ma bardzo dobry rzut z półdystansu, ale także coraz bogatszy repertuar zagrań bliżej kosza. Nie jest rim-protectorem, ale przy trenerze Skilesie powinien poprawić nieco obronę. Vucevic dodatkowo ma bardzo przyzwoity kontrakt jak na obecne realia, co czyni go jeszcze bardziej atrakcyjnym graczem dla drużyny.
C.J. Watson
Doświadczony Watson to świetny zmiennik na pozycję nr 1, który na wypadek kontuzji podstawowego gracza może spokojnie grać również jako starter. Poza rolą playmakera potrafi także zdobywać punkty. Bardzo dobrze rzuca za 3, nie boi się wejść pod kosz, jest szybki i ma wysokie koszykarskie IQ. Nie jest on typowym rozgrywającym, jego średnia asyst nie zachwyca, ale łącząc umiejętności gry na pozycji nr 1 i 2 może być ważnym ogniwem w młodej drużynie Magic.