Orlando MAGIC 85-74 Denver NUGGETSTydzień rozpoczęliśmy od meczu z Denver, kontynuując serię spotkań na wyjeździe. Delikatnie mówiąc mecz stał na bardzo niskim poziomie, a suma punktów zdobytych przez obie drużyny mówi sama za siebie (159). Główną przyczyną takiego wyniku była nasza skuteczność za trzy. Trafiliśmy tylko jedną trójkę na szesnaście prób. Bardzo dobrze wyglądała nasza gra na tablicach czego przyczyną była niska skuteczność obu drużyn. Liderami w zbiórkach byli Vucević (13) i Nicholson (14). Najwięcej punktów w naszych szeregach zdobyli kolejno: Vucević (18), Payton (18), Harris (17).
Orlando MAGIC 104-107 Phoenix SUNSNastępnie Magicy udali się do Phoenix, gdzie mierzyli się z tamtejszymi Suns. Był to kolejny mecz z rywalami z tej samej półki co my, więc chęci i szanse na zwycięstwo były dość spore. Mecz był bardzo wyrównany, lecz w miarę upływu czasu, rywale powoli zaczęli nam uciekać. Magicy rozpoczęli pogoń w ostatniej kwarcie, jednak tym razem zabrakło szczęścia. Kolejny raz naszym liderem był Vucević który zanotował solidnie double-double (21 pkt, 11 reb ). Double double dorzucił też Payton (12pkt, 10 ast). Owa dwójka była bardzo dobrze uzupełniana przez Fourniera (14 pkt), Oladipo (14 pkt) i Harrisa (16 pkt)
Orlando MAGIC 76-111 Cleveland CAVALIERSTo był pogrom. Wracający do domu Magic, gościli u siebie zespół LeBrona Jamesa. Goście bawili się grą, niedopuszczając naszych do głosu. LeBron grający wakacyjne minuty rzucił nam 25 punktów, rozdał 8 asyst i aż cztery razy zabierał nam piłkę. Resztki honoru ratował Vucević, rzucając 14 punktów. Na pocieszenie zostaje nam dobry występ Hezonji, który w końcu wzbił się powyżej dziesięciu oczek.
Na plus : Nikola Vucević. Nik nieco spóźniony wchodzi w sezon. Występuje przed szereg i lideruje w statystykach, które dopiero są w początkowej fazie rozwoju. Vuc wraca do zbierania i bardzo odpowiada mu gra obok Nicholsona. Jego forma rośnie, a jeśli będzie odpowiednio wykorzystywany podczas gry, stanie się naszym liderem.
Na minus: Channing Frye. W tym tygodniu nasze osiem milionów zdobyło, aż 3 punkty. W całym tygodniu trafił jeden rzut i to grając w pierwszej piątce. Jeżeli potrzebujemy tylko jego doświadczenia to zróbmy z niego asystenta Skilesa i nie marnujmy minut na tego ceglarza.

Przed nami cztery mecze. Mecz z Nets jest obowiązkowo do wygrania, natomiast spotkanie z mocnymi Hornets, będzie nie lada wyzwaniem. Potem czeka nas mecz z Trail Blazers, którzy pomimo braku szans na sukces w tym sezonie, nie odpuszczają i walczą o każdy punkt. Na koniec tygodnia zagramy z Hawks, gdzie znów będzie bardzo ciężko wygrać.
I na koniec tradycyjnie złote rady Szalana. Skiles zapowiedział zmiany w S5. Panie Skiles, wywal pan tego Frye’a, daj Nicholsona lub Gordona, a nawet Smitha. Grasz pan najgorszą z możliwych opcji na tej pozycji. Panie Vucević, tak trzymać. Panie Oladipo, wiem że chcieli zrobić z pana rozgrywającego, ale te czasy już bezpowrotnie minęły, dlatego proszę się nie wpychać do rozgrywania. Panie Frye... idź pan w cholerę.
BE MAGIC!!!