Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Offseason 2026
Przyszli do Magic
Sean Sweeney (trener) - ze Spurs
Izaiyah Nelson (F/C) - z Draftu (51. pick)
Nikola Vucevic (C) - z Celtics (FA)
Odeszli z Magic
Jamahl Mosley (trener) - do Pelicans
God Shammgod (asystent) - do Pelicans
Moritz Wagner (F/C) - do Nets
Jett Howard (F) - do Mavs
Southeast Division
Drużyna
W
L
%
Atlanta Hawks
46
36
0.561
Orlando Magic
45
37
0.549
Charlotte Hornets
44
38
0.538
Miami Heat
43
39
0.524
Washington Wizards
17
65
0.207
Liderzy
Punkty
Zbiórki
Banchero 22,2 F. Wagner 20,6 Bane 20,1
Banchero 8,4 Carter Jr. 7,4 F. Wagner 5,2
Asysty
Przechwyty
Suggs 5,5 Banchero 5,2 Bane 4,1
Suggs 1,8 Black 1,4 Bane 1,0
Bloki
Minuty
Bitadze 1,0 Suggs 0,7 Black 0,7
Banchero 34,8 Bane 33,6 F. Wagner 30,0
Shoutbox
3-0? Tak, 3-0!!!
Autor: skrzatos | Data dodania: 20.12.2015, 19:06
Dziś bez zbędnego wstępu przejdziemy do podsumowania, bo kupiłem PS4 i NBA2k16 wygląda niesamowicie, więc sami rozumiecie…
@ Nets 105-82
Dla mnie Brooklyn Nets to pseudo-drużyna. Sztucznie pompowany hype, do niedawna Jay-Z, kibice którzy nie mają nic lepszego do robienia w domu czy też trener lubiący nosić "szerokie" garnitury i śmieje się z błędów swoich graczy samemu chyba nie wiedząc do końca, co robi na Brooklynie.
Odkąd istnieje ta drużyna dopiero teraz do mnie dotarło jak bardzo tęsknię za New Jersey Nets, ponieważ moje serce jeszcze w latach 2007-09 nie należało do Magic. Vince Carter, Richard Jefferson, Jason Kidd, niewykorzystany talent powiązany z chorą głową Seana Williama, ciągle klaszczący trener Frank Lawrence oraz komentujący ich mecze Marv Albert. To był właśnie świąteczno-noworoczny okres w Izod Center kiedy obejrzałem swój pierwszy mecz NBA.
Okej, wracamy do teraźniejszości. Magicy zagrali bardzo dobre spotkanie i rozgromili "Siatki" 105-82, dlaczego? Po pierwsze skuteczność – 54% to jak na drużynę, która nie umie zdobywać punktów bardzo fajny stat. Tylko Gordon (1/3), Fournier (2/7) i Smith mieli poniżej 54% z gry (nie licząc oczywiście Napiera i Dedmona, którzy oddali po rzucie w 4 minuty). Po drugie – dostawanie się na linię FT, 14/20 to nie jakiś super wyczyn, ale bardzo przyzwoity jak na Magic. Po trzecie – Team Defence. 31/80 z gry Nets, 12 przechwytów gości oraz ograniczenie Lopeza (4/15) oraz Iso-Joe (2/8) były kluczem. Na meczu było tylko 12,946 kibiców. (Pojemność hali: 18105…)
vs Hornets 113-98
Zupełnie nowych Magic oglądaliśmy w tym meczu, naprawdę odniosłem takie wrażenie, ponieważ podopieczni Skilesa grali up-tempo, w jednej akcji wymienili mnóstwo podań, by znaleźć najdogodniejszą pozycję do rzutu. To nie było łatwe spotkanie, bo goście co chwilę nas doganiali, ale z końcem drugie i początkiem trzeciej kwarty nasi gracze odskoczyli na bezpieczną przewagę. Rywale trafili 14 trójek czyli dokładnie tyle co my, ale potrzebowali do tego aż o 10 prób więcej. 28 asyst to rekord sezonu ekipy z O-Town, w której każdy z s5 miał co najmniej 10 pkt i jedno kluczowe podanie. Nasz 6th Man Oladipo uzbierał 11 pkt, 4 zb, 4 ast w 25 min trafiając 5 z 9 rzutów.
Piątkowego spotkania obawiałem się najbardziej, ponieważ Portland to taka składanka graczy którzy jak mają dzień to mogą Cię "rozstrzelać". Zawodnicy Orlando nie bardzo mieli jak zbudować przewagę, ponieważ nie trafiali zza łuku. Po 24 min prowadziliśmy tylko 49-48 i byliśmy 0/8 za 3 w przeciwieństwie do przyjezdnych – 5/13. Vooch był genialny na 25 punktów z 22 rzutów i 12 zbiórek, mogło być jeszcze lepiej, bo rzuty które wybierał, były bardzo dobrymi ruchami w ofensywie naszego centra. 25 pkt miał również Harris, który dla mnie był Man of the Match. 1/3 za 3, ale granie do obręczy (6/7 FT), 12 zbiórek plus zero, powtarzam zero strat. Victor też zaliczył udany występ na 15 pkt z 14 rzutów wchodząc z ławki. W 35 min dodał 6 zb, 6 ast i 3 przechwyty – all around player? W przerwie meczu Magic uhonorowali Hedo Turkoglu który jest jednym z najlepszych graczy tego klubu w historii. Dzięki Hedo! (Mój pies wabi się Hido, sami wiecie czemu).
To były trzy bardzo udane mecze Magików, którzy na każde spotkanie wychodzili pewni siebie z jednym celem – zwycięstwo. Nie widać już było strachu jak momentami nie szło czy jak rywal miał lepszy okres gry. Coach Skiles jest dla nich wymagającym nauczycielem, ale to przyniesie efekty. Jest dobrze, ale nie możemy popadać w hurraoptymizm, bo do naszego celu jeszcze daleka droga.
Be Magic.
Komentarze
Autor: Gooral | Data dodania: 20.12.2015, 21:55
Tydzień na ogromny plus :)!
Autor: Szalan13 | Data dodania: 21.12.2015, 13:30
Dopiero się rozkręcamy :) Czekam jednak na powrót Watsona, bo brakuje nam pewnego rzutu z półdystansu