Offseason 2026
Przyszli do Magic

Sean Sweeney (trener) - ze Spurs
Izaiyah Nelson (F/C) - z Draftu (51. pick)
Nikola Vucevic (C) - z Celtics (FA)

Odeszli z Magic

Jamahl Mosley (trener) - do Pelicans
God Shammgod (asystent) - do Pelicans
Moritz Wagner (F/C) - do Nets
Jett Howard (F) - do Mavs

Southeast Division
DrużynaWL%
Atlanta Hawks 46360.561
Orlando Magic 45370.549
Charlotte Hornets 44380.538
Miami Heat 43390.524
Washington Wizards 17650.207
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 22,2
F. Wagner 20,6
Bane 20,1
Banchero 8,4
Carter Jr. 7,4
F. Wagner 5,2
Asysty Przechwyty
Suggs 5,5
Banchero 5,2
Bane 4,1
Suggs 1,8
Black 1,4
Bane 1,0
Bloki Minuty
Bitadze 1,0
Suggs 0,7
Black 0,7
Banchero 34,8
Bane 33,6
F. Wagner 30,0
Shoutbox
Podsumowanie (dwu)tygodnia: Zła passa przerwana
Autor: Szalan13 | Data dodania: 18.02.2016, 16:40
Po ósmej porażce udało się zrewanżować na Celtach, którzy dzień wcześniej pokonali nas na swoim terenie. Rewanż w Amway Center wcale nie przyszedł nam łatwo o czym świadczy wynik 119-114. O zwycięstwo walczyliśmy do samego końca, a przewagę wypracowaliśmy w ostatniej kwarcie. W barwach Magic najlepiej spisali się Vucevic (16 pts, 13 reb) Gordon (19 pts, 14 reb) i Harris (16 pts, 3 stl). Magic w tym spotkaniu wreszcie dostali solidne wsparcie z ławki od Fourniera (24 pts) i... Hezonji (17 pts)

Nasza radość nie trwała jednak długo, bo już dzień później w San Antonio dostaliśmy lanie od tamtejszych Spurs. Gospodarze zdominowali pierwszą i ostatnią kwartę, lecz w pozostałych dwóch nasz zespół radził sobie całkiem nieźle. W naszym zespole najlepsi byli: Vucević (20 pts, 10 reb), Oladipo(19 pts, 7 reb, 5 stl) i Gordon (12 pts, 16 reb). Po stronie rywali dominowali Aldridge (28 pts) i Mills (22 pts)

Dwa dni później porażka numer 27 stała się faktem za sprawą zespołu z Oklahomy, a raczej duetu Durant – Westbrook. Obydwaj panowie zaaplikowali nam 61 punktów, a z reszty zespołu tylko Enes Kanter przekroczył granicę 10 punktów. W Orlando rewelacyjnie zagrał Oladipo który rzucił tyle samo punktów co Durant – 37. Z pomocą przybyli mu Vucevic (16 pts), Harris (16 pts), Hezonja (16 pts) i Smith (13 pts). Przegraliśmy tylko 3 punktami i to głównie za sprawą trójki Duranta na sekundę przed końcem. Swoją szansę na game-winnera miał Oladipo, lecz spudłował.

Trzecia porażka z rzędu miała miejsce u nas w Amway Center. Ponieśliśmy ją z drużyną Clippers, która mimo braku Blake’a Griffina nie miała problemu z odniesieniem zwycięstwa. Aż trzech zawodników z drużyny przyjezdnych zdobyło ponad 20 punktów, podczas gdy w naszej drużynie najlepszym graczem był ponownie Oladpio (18 pts). Tradycyjnie swoje trzy grosze dorzucili Vucević, Harris i Fournier, którzy zdobyli kolejno 13, 13 i 16 punktów.

Zła passa kolejny raz została złamana. Na własnym terenie pokonaliśmy Atlantę Hawks po kapitalnym game- winnerze Vucevica (22 pts, 9 reb). W tym spotkaniu graliśmy bez Harrisa, a jego miejsce zajął Fournier (21 pts). Reszta zawodników z pierwszej piątki również zagrała przyzwoite spotkanie. Zarówno w naszej drużynie, jak i w zespole z Atlanty próżno było szukać ławki rezerwowych. Obawiam się, że gdyby na boisko wbiegło kilka kibiców z pierwszego rzędu to efekt byłby podobny. Z naszej ławki przez 14 minut wpłynęło 11 punktów, a z Atlanty przez 17 minut 12 oczek.

Dzień później pojechaliśmy do Atlanty by dostać lanie za zwycięstwo z dnia poprzedniego, ale zamiast tego odnieśliśmy kolejne zwycięstwo. Do rozstrzygnięcia meczu potrzebna była dogrywka, którą Magic wygrali 16-9. Do zwycięstwa poprowadziła nas nasza czarnogórska lokomotywa – Nikola Vucevic (28 pts, 13 reb, 6 ast). Dobrze zagrali także Fournier (16 pts), Payton (20 pts, 7 ast) i Gordon (12 pts, 10 reb). Z ławki dobre wsparcie dali Hezonja i Smith (obydwaj po 14 punktów)

Ostatni mecz przed przerwą na mecz gwiazd to prawdziwy thriller z San Antonio. Game Winner Leonarda i nietrafiony layup Paytona dał gościom zwycięstwo, a nam 29. porażkę w sezonie. Magic znów roztrwonili przewagę w czwartej kwarcie przegrywając ją 17-31 i cały mecz 96-98. Naszym pogromcą w tym spotkaniu był Leonard (29 pts). Po naszej stronie piątka Payton, Oladipo, Fournier, Gordon, Vucevic zdobyła kolejno 13, 14, 28, 4, 20 punktów, a z ławki 12 oczek dorzucił Hezonja.

Na plus : Nikola Vucevic - Nasz center przez cały sezon tylko cztery razy zszedł poniżej dziesięciu punktów w spotkaniu. W ostatnich ośmiu meczach cztery razy zdobywał 20 punktów lub więcej i cztery razy odnotował double-double. W tej chwili jest to najpewniejszy punkt naszej drużyny.

Na minus : Elfrid Payton- Zapewne znaleźli by się gorsi zawodnicy, lecz biorąc pod uwagę minuty spędzone na boisku to Elfrid wykorzystuje je bardzo skromnie. O ile do asyst nie można mieć zastrzeżeń, o tyle do ilości zdobywanych punktów owszem. Payton w ostatnich ośmiu spotkaniach tylko 3 razy wzbił się powyżej 10 punktów. Lecz potrzebował do tego przynajmniej 32 minut. W meczu z Atlantą i spotkaniu z San Antonio, Elfrid spędził na boisku w sumie 82 minuty, a zdobył 33 punkty i zaliczył 14 asyst. Moim zdaniem rozgrywający na poziomie są w stanie wykręcić takie statystyki w ciągu jednego spotkania.

Już w piątek kolejne spotkanie z Dallas. Nie wiemy jeszcze jakim składem wyjdziemy na ten mecz. Będziemy bacznie obserwować nasze nowe nabytki, także trzymajcie się ciepło i BE MAGIC!!!
Komentarze
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews