vs Mavs 110-104 [OT]
Piękna pierwsza kwarta, później szok związany z kolejnymi trafieniami zza łuku gości, pościg za rywalem w końcówce i dogrywka. Dogrywka w której w końcu udało się wygrać, dzięki mądrym decyzjom i twardej obronie. Udane debiuty Jenningsa (18 pkt, 4 ast, 5/12 z gry) oraz Ilyasovy (16 pkt, 5 zb) dały powody do radości, ale nie tak wielkiej jak wieść o zwycięstwie 110-104!
vs Pacers 102-105
Wyrównane spotkanie i zacięta końcówka, ale po raz kolejny nie dla nas… To już się robi nudne ile my spotkań przegraliśmy w takich okolicznościach. Dobre spotkanie Fourniera (23 pkt) oraz Vucevica (19 pkt, 13 zb) nie wystarczyły, bo Oladipo trafił tylko 6 z 17 rzutów i spudłował rzut, który mógł przedłużyć nadzieje na pozytywny wynik. Z ławki fajnie zagrał Jennings (12 pkt, 7 ast), ale to nie wystarczyło i po raz kolejny czuliśmy duży niedosyt po meczu naszych ulubieńców.
@ 76ers 124-115
52% z gry gospodarzy i 48% Magików mówią o tym, że w meczu tych ekip obrony nie było. Spotkanie toczone w szybkim tempie, ale z dużym spokojem ze strony Orlando, które tak jakby wiedziało, że w pewnym momencie w końcu odskoczy. Season-high Nikoli – 35 pkt, skuteczni Fournier (8/13, 21 pkt) i Oladipo (8/12, 22 pkt), walczący (11 pkt, 11 zb) na tablicach Gordon i nawet ławka nie była aż tak bardzo potrzebna. Wygrana 27-22 ostania odsłona dała nam 25. zwycięstwo w sezonie.

vs Golden State Warriors 114-130
Na Curry’ego nie ma mocnych… 51 pkt (10/15 za 3), 8 ast, 7 zb, buzzer beater z połowy na koniec 3. kwarty to było za wiele dla graczy Skilesa. Ekipa z O-Town i tak dobrze sobie radziła do czwartej kwarty, ale to wtedy wyszło doświadczenie ekipy z Kalifornii, która ma po prostu lepszy i głębszy skład. Magicy się starali – każdy z s5 miał co najmniej 10 pkt. Evan - 20, Gordon - 19, Vooch – 17, Oladipo 14 i Payton 12. To nie wystarczyło, ale nikt z naszych kibiców nie może mieć pretensji do naszych graczy po tym meczu.
@ Knicks 95-108
Głupi mecz w wykonaniu graczy Orlando. Tak jakby chcieli to zrobić szybko i niedokładnie. Niestety gospodarze grali o wiele mądrzej i dzięki lepszym decyzjom oraz okej (45%) skuteczności pokonali nas wyraźnie. 6/27 za 3, tylko 16 rzutów osobistych i przegrana walka na tablicach to obok tej "głupiutkiej" koszykówki Magic najważniejsze przyczyny porażki…

W najbliższym tygodniu (już za chwilę) zmierzymy się z 76ers, @Mavs, vs Bulls, i Suns. Miejmy nadzieję, że uda się wygrać więcej spotkań niż przegrać. Niezależnie od tego jak będzie, pamiętajcie…
BE MAGIC!!!