Wiedziałem, że Iverson ma problemy w życiu osobistym, ale nie interesując się tym życiem zanadto nie widziałem, że są one aż tak duże. Po lekturze tej książki stwierdzam, że Iverson jest w pewnym sensie niewolnikiem własnego siebie. Z jednej strony mam do niego szacunek - jako koszykarza z oczywistych względów, ale również jako człowieka ceniącego ponad wszystko lojalność, przyjaciół, środowisko z jakiego się wywodzi. Z drugiej strony dziwi mnie, że Allen w tak wielu aspektach swojego życia był i jest aż tak nieodpowiedzialny, że nie potrafił przezwyciężyć swoich słabości i się ogarnąć.
Świetne w tej książce jest to, że czytałem historię człowieka, którego kojarzę przecież wyłącznie z koszykówką i chwilami zapominałem o tym, że czytam właśnie o koszykarzu. Iverson miał wszystko, pieniądze, rodzinę, sławę. Teraz zostały mu resztki tego ostatniego, bo rodzinę i pieniądze stracił przez swoją nieodpowiedzialność napędzaną alkoholem.
Gdyby Allen miał więcej rozumu i właśnie odpowiedzialności to mógł dalej być na szczycie, a w NBA grać spokojnie z 5 sezonów więcej niż grał. Aż dziw bierze gdy czyta się o tym, że Iverson jak gdyby nigdy nic potrafił zagrać niesamowite zawody, podczas gdy noc wcześniej balował do późna wracając do domu nawalonym jak patefon. To jednak pokazuje jak bardzo był dobry i można się tylko zastanawiać jak dużo byłby lepszy gdyby jednak prowadził zdrowszy tryb życia i poświęcał więcej czasu na trening. No ale jak sam bohater stwierdził podczas sławnej konferencji opisanej w książce: "Practice? We talk about practice???". Po przeczytaniu książki i obejrzeniu wywiadu to zdanie zawsze będzie brzmiało w moich uszach gdy pomyślę o tym graczu. Jak przeczytacie, to będziecie wiedzieć o co chodzi :-)
Serdecznie polecam tą lekturę, po pierwsze dlatego, że jest naprawdę ciekawa i pozwala dowiedzieć się o Iversonie dużo więcej niż można było przeczytać o nim podczas jego kariery. Po drugie dlatego, że czyta się ją bardzo lekko i przyjemnie. Po trzecie dlatego, że jakby nie patrzeć Iverson to świetny gracz, członek Hall of Fame, niesamowity talent, gracz legenda.
Autor: Kimi | Data dodania: 22.10.2016, 21:18
Książkę kupiłem (dopiero moja druga pozycja związana z NBA), ale pewnie przeczytam w przyszłym roku. W ostatnich dwóch latach tak zaszalałem z książkami, że mam jakieś 50-60 tytułów do ogarnięcia :D