Szalony offseason
Przerwa międzysezonowa przyniosła istną rewolucję w składzie i sztabie szkoleniowym Orlando Magic. Sztab jest w większości nowy, a z ważnych jego ogniw zostali tylko Jay Hernandez i Keos Weise. Przez roster również przeszła burza, a z 15 zawodników, którzy mają obecnie kontrakty z Magic, zaledwie 6 było członkami organizacji w zeszłym sezonie.
Najbardziej spektakularnym odejściem ze składu był na pewno Victor Oladipo, który w najbliższym sezonie będzie wspierał Westbrooka w Oklahoma City. Za niego Magic dostali Ibakę, a jako wolny agent przyszedł jego kongijski ziomek - Bismack Biyombo. Kongo Duo powinno stanowić jeden z najlepszych defensywnie frontcourtów w lidze. Ważnymi wzmocnieniami powinni okazać się również Green i Augustin, ten pierwszy świetnie pokazał się w preseason i jeśli nie zwolni tempa w regular season, to kto wie czy nie zadomowi się w Magic na dłużej niż rok. Meeks, Wilcox i Zimmerman to mniej znaczące ruchy wydłużające ławkę rezerwowych, podobnie jak Rudez i Onuaku, którzy miejsce w składzie wywalczyli jako ostatni. Nie zapominajmy o jeszcze jednym ważnym zadaniu jakie miał do wypełnienia Hennigan - rozwiązanie sptawy Evana Fourniera. Francuz dostał nowy, 5-letni kontrakt, wart 85 mln $. To duże pieniądze, ale w porównaniu z innymi umowami podpisanymi tego lata - może okazać się równie dobry jak umowa Vucevica.
To wszystko uzupełnia jeden z najlepszych trenerów w lidze - Frank Vogel, który zastąpił Scotta Skilesa po jego rezygnacji w maju. Vogel znany jest z dobrej defensywy, co wespół z nowymi nabytkami w składzie stawia Magic jako kandydatów do TOP 10 czy nawet TOP 5 obron w NBA. Pewnie minie chwila zanim nowi zawodnicy się zgrają, ale docelowo Orlando powinno stać się drużyną, przeciwko której przeciwnicy nie będą lubili grać.
Playoffs - cel czy marzenie?
Wszyscy zawodnicy i trenerzy Orlando jak jeden mąż powtarzają, że playoffy są głównym celem drużyny. Trudno się dziwić, że Magic mają na nie chrapkę, nie byli tam od 4 sezonów i gdyby również tym razem nie udało się awansować do PO, po raz piąty z rzędu, byłaby to najdłuższa absencja w rozgrywkach posezonowych w historii klubu. Wszyscy chcą uniknąć tego niechlubnego rekordu, a kibice bardzo liczą na to, ze drużyna z O-Town w połowie kwietnia znajdzie się wśród 8 najlepszych drużyn na Wschodzie.
Czy jednak Magic mają realne szanse na playoffs? Wydaje się, że jeśli faktycznie będą tak dobrzy w obronie jak sugerują to nazwiska na papierze, to jest duża szansa, że się uda, na co nadzieje dają poniższe statystyki.
W minionym sezonie spośród 13 drużyn z najlepszym ratingiem defensywnym (punkty tracone na 100 posiadań) aż 12 awansowało do playoffs.
W ciągu 10 ostatnich sezonów, 94 ze 100 drużyn, które kończyły sezon w TOP 10 najniższej skuteczności z gry rywali awansowało do playoffs. Z kolei w minionym sezonie spośród 19 najlepszych drużyn w tej statystycy - 16 to teamy playoffowe.
Średnia punktów traconych w meczu nie jest najszczęśliwszym wskaźnikiem, z powodu różnego tempa gry różnych zespołów. Mimo to w minionym sezonie przełożyło się to na wyniki, a spośród 15 drużyn tracących najmniej punktów w lidze, 13 awansowało do playoffs.
"Z naszą głębią składu, z naszą wszechstronnością, wierzę że jesteśmy w stanie bronić przeciwko każdej drużynie w lidze. Mamy wysokich, skrzydłowych, którzy potrafią bronić wiele pozycji oraz obrońców, którzy potrafią powstrzymać rywali na wielu pozycjach. Zatem to czy będziemy wielcy zależy tylko od zaangażowania i skupienia." - tak podsumował to Jeff Green.
Preseason
W ciągu kilkunastu ostatnich dni Magic uczestniczyli w obozie przygotowawczym i rozgrywali mecze przedsezonowe. Ja osobiście podchodzę do tych spotkań bardzo sceptycznie i traktuję je jako test, sprawdzenie, trening i niespecjalnie przejmuję się bilansem 2-5 jaki zanotowali nasi ulubieńcy, czy blowoutami z Cavs i Heat. Mimo to te spotkania dały pewien poglad na to czego możemy się spodziewać, oto kilka moich spostrzeżeń.
Zgranie i chemia - minie trochę czasu, zanim gracze dopasują się do siebie, również defensywnie. Dlatego musimy być cierpliwi i musimy mieć świadomość, że błędy i straty na początku będą nieuniknione. Spodziewam się, że szczególnie obrona Magic poprawi się w drugiej części sezonu, bo że ma potencjał pokazał choćby mecz z Pelicans, który po zmianie stron przybrał zupełnie inny obrót głównie za sprawą poprawienia defensywy.
Jeff Green - zagrał w meczach przedsezonowych niespodziewanie dobrze i jeśli utrzyma formę, skuteczność i pewność, to może być z niego większy pożytek niż ktokolwiek zakładał. Wspólnie z Ibaką, dzięki swojemu doświadczeniu, powinien być przywódcą na parkiecie jak i poza nim. Będę mu mocno kibicował.
Wake up Gordon - troszkę zaniepokoiła mnie postawa Gordona, na którego również wszyscy liczą, a co do którego pojawiły się szumne zapowiedzi o byciu drugim Paulem Georgem. Tymczasem z preseason rzucał on na skuteczności 35% z gry i 30% za 3. Nie pomogła mu na pewno podkręcona na początku training camp kostka, AG00 musi się też przyzwyczaić do gry na trójce.
Przewidywania
Ja jestem zawsze optymistą patrząc na Orlando Magic, dlatego i tym razem głęboko wierzę, że playoffy w końcu są dla nas! O obronę się nie martwię, ona w końcu zacznie działać. Więcej zmartwienia powoduje atak, choć tu z pomocą może przyjść Green, na wyższy poziom powinien się wspiąć Fournier, D.J. Augustin też potrafi zdobywać punkty, a niezawodny scorerem był też zawsze Vucevic. Sporo niepewności generują Gordon, Payton czy Hezonja i dużo będzie zależało od tego czy będą w stanie zrobić progres rzutowy.
Pytań i zagwozdek jest sporo, a odpowiedzi na nie będziemy dostawać zapewne przez cały okres trwania sezonu. Jedno jest pewne - kibice bardzo liczą na to, że Magic awansują do playoffs, zawodnicy również stawiają przed sobą taki cel, dlatego ja osobiście szykuję się na zarywanie nocy w drugiej połowy kwietnia by podziwiać Orlando w gronie najlepszej ósemki Wschodu.
Na koniec troszkę przewidywania przyszłości - Fournier będzie najlepszym strzelcem Magic ze średnią powyżej 20 pkt/m, Biyombo będzie w czołówce ligi w zbiórkach i blokach, licząc się też w głosowaniu na DPOY, Ibaka zagra świetny sezon i przedłuży latem kontrakt z Orlando, a Gordon w końcu wygra konkurs wsadów, bo mimo że raz już wygrał - to oficjalnie tej nagrody nie ma. Dodatkowo Ibaka co najmniej raz zdobędzie nagrodę Gracza Tygodnia, Payton 3-krotnie zaliczy triple-double, Rudez zrobi różnicę w co najmniej jednym spotkaniu, a Magic zanotują bilans 45-37. Z kolei w lutym... napiszę po prostu, że coś się wydarzy...
Podpisano - wróżbita Jin ;-)
Autor: LaBlacheOne | Data dodania: 26.10.2016, 19:45
A ja się w wróżbitę bawić nie będę.
Moją krótką wypowiedź oprę na przyszłych faktach.
Magic będą w PO z bilansem 43-39.
Vucevic opuści nas w lutym, sprowadzimy dodatkowego rozgrywającego, a Ibaka przedłuży z nami kontrakt.
No cóż, pora na prawdziwie przełomowy sezon.
Wierzę w Vogela, wierzę w nowe Orlando Magic.
Semper fidelis Orlando Magic!