Jako, że jestem w głównej mierze słuchowcem, bo jak napiszę, że też wzrokowcem - to chyba żaden osobnik płci męskiej się nie zdziwi :), postanowiłem zaproponować Wam odsłuchanie jednego z moich ulubionych utworów. I nie chodzi tutaj o tytuł "Five Magics", a może jednak? :), ale głównie o muzykę. A że jestem fanem cięższego brzmienia, nie trudno się domyślić, że utwór ten będzie reprezentantem tego gatunku.
Proszę zatem, abyście poświęcili na odsłuch te niecałe 6 minut i wytrwali do końca. Z niniejszym artykułem mojego autorstwa można zapoznać się w dwojaki sposób:
1) Odtwarzając teraz utwór Megadeth "Five Magics" z płyty Rust in Peace:
https://www.youtube.com/watch?v=7dr-xcyLqC8 przed rozpoczęciem czytania lub
2) Odtwarzając powyższy utwór już po zapoznaniu się z treścią. Niestety nie napiszę jak jest lepiej, wygodniej itp.
Wiele pada mocnych słów, w sumie też uzasadnionej krytyki pod adresem naszego GM i praktycznie... wszystkich zawodników, bo czy jest obecnie w Orlando Magic ktoś, kto zdecydowanie spełnia nasze oczekiwania w 100%? Payton? Vucevic? Ibaka? Gordon? Fournier? Hezonja? itd.
Nie ma. Niestety nie ma. Przytaczamy wolne rozgrywanie akcji, brak zaangażowania w obronie, gdzie miało być tak dobrze, małe zaangażowanie ofensywne, bezmyślne zagrania itp. Pewnie, że tak jest.
Przytaczamy transfery Roba i piszemy, jakie one były fatalne, niepotrzebne, bezmyślne itp. Pewnie, że tak możemy to odbierać.
Przytaczamy, jakby to było dobrze mieć nadal w zespole Harrisa, Oladipo i innych graczy, których oddaliśmy za przysłowiową paczkę frytek - niech będzie nawet, że z McDonalds. Jasne, że tak to możemy odbierać.
Ale wiecie co łączy wszystko powyższe? To jest PRZESZŁOŚĆ. Przeszłość, która nie powróci, która się nie zmieni. I jak dla mnie - jaki sens ma pochylanie się nad tym, co już było? Być może nasz GM też żałuje wielu swoich decyzji, ale nic z tym teraz nie zrobi. Błędy popełnia każdy, ważne żeby potrafił wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski. Czy wyciąga? A teraz? Musi bazować na tym co ma. My wszyscy musimy się skupić na PRZYSZŁOŚCI.
Nie wierzę, że taki Vogel, mogący przebierać w ofertach pracy, podjął się roli trenera Magic z nastawieniem, że będzie łatwo i bezproblemowo. Dziś, nigdzie, nikt, nikomu, nie da nic za darmo. Na wszystko trzeba zapracować, czy nawet wyszarpywać z rąk innych. Frank Vogel o tym na pewno wie, ale nasi zawodnicy? Ze względu na ich wiek, mentalność, staż w NBA, niekoniecznie... Ale po to właśnie jest trener, aby im to uświadomić. A Vogel takim trenerem właśnie jest. I potem będzie już tylko lepiej...
Bo lepiej będzie na pewno. Przecież jak to powiedział Brandon Lee w swoim ostatnim filmie Kruk: "Nie może przecież ciągle padać deszcz". I dla nas też zaświeci słońce. Po burzy, przez chmury, przy wietrznej pogodzie, ale zaświeci. Ja jestem tego pewny. Potrzebna tylko jest cierpliwość, niestety której co zauważam w swoim otoczeniu, ludzie mają coraz mniej. Głównie, bez obrazy, młodsze pokolenie, które kieruje się takimi zwrotami jak: TERAZ, JUŻ, NATYCHMIAST i DUŻO.
Nie będę pisał o mojej wiecznej "przyjaźni" z Orlando Magic, bo już wielokrotnie na łamach naszej strony o tym pisałem. Na zakończenie zamiast tego, sparafrazuję parę linijek tekstu z utworu, który albo już wysłuchaliście, albo będziecie dopiero to czynili, ale mam nadzieję, że nie wyłączyli :)
Niech rozpocznie się wielkie show
Koszykówki NBA
Pozwól mi być wiernym kibicem
Orlando Magic
Daj mi masę punktów Evan
Doświadczenie Serge
Rozważne prowadzenie gry Elfrid
Moc młodzieńczej energii Aaron
Double-double moc Nikola
Opanuj wszystko to Franku
Magu, jeśliś łaskaw
Spraw, by padła na kolana liga NBA
Opanowana przez Orlando MagicJuż na sam koniec dwie podpowiedzi:
1) Dla tych co teraz mają zamiar słuchać utworu Megadeth: zwróćcie uwagę na zmiany tempa przy 2:04 i 3:35.
2) Dla tych co wysłuchali już rzeczony utwór: przesłuchajcie raz jeszcze i zwróćcie uwagę na zmiany tempa przy 2:04 i 3:35.
Te zmiany tempa, to jak nic przełomowe momenty gry naszej drużyny w tym sezonie. Kiedy one wypadną? Nie wiem. Ale jestem przekonany, że rozwój dynamiczny utworu Megadeth "Five Magics", to nic innego jak muzyczny obraz gry i postawy naszej drużyny Orlando Magic w tym sezonie. Czego Im :), Wam i sobie życzę.
Ba, utwór nawet uwzględnia nasze oczekiwania przedsezonowe względem gry Magic - pierwsze 5 sekund utworu :)
Semper fidelis Orlando Magic !!
LaBlacheOne