Magicy pierwszy mecz w minionym tygodniu grali z Denver z którymi tuż przed Trade Deadline wymienili się zawodnikami. Nuggets grają o zupełnie coś innego niż Magic w tym sezonie i pokonali przyjezdnych 119-109. Pomimo porażki mieliśmy aż 6 graczy w double-figures (najwięcej Okeke i Ross po 19 pkt). Dla gospodarzy na świetnej skuteczności (10/13 z gry) zagrał do niedawna nasz zawodnik - Gordon, który uzyskał 24 pkt.
Na kolejne mecze nasi ulubieńcy udali się do Orlando gdzie kolejno mierzyli się z Wizards, Pacers i Bucks.
Z "Czarodziejami" sporo pograli zmiennicy (aż 12 zawodników pojawiło się na parkiecie), a najlepiej pokazał się Ross uzyskując 24 oczka. Bardzo fajnie zagrał również Mo Bamba, który w ciągu 25 minut trafił 7 z 12 rzutów (3 na 4 za 3) uzyskując 19 pkt. Magicy "niestety" przegrali 116-131...
W meczu z Pacers byliśmy najbliżej zwycięstwa, ale po raz kolejny się nie udało. W Magic tylko trzech zawodników uzyskało co najmniej 10 pkt (Ennis, Ross, Bamba), ale nie było kogoś takiego, kto wziąłby na siebie ciężar gry i starał się coś z tym zrobić. Magic przegrali 106-111 trafiając 42% z gry, 25% zza łuku i 77% z linii rzutów osobistych.
"Rywalizacja" z Bucks totalnie bez historii, wynik 87-124 mówi wszystko, a nie chciałbym dodawać, że goście grali bez Giannisa...Jedyna rzecz warta uwagi to 21 pkt w tym 5/6 za 3(!) Mo Bamby!