Zachęcamy by dorzucić się do naszej działalności, z góry dzięki!!! Link do zrzutki
Offseason 2026
Info o Drafcie

Draft: 23-24 czerwca 2026
Wybory Magic: 46
Mock: Tankathon

Przyszli do Magic

-

Odeszli z Magic

Jamahl Mosley (trener) - do Pelicans
God Shammgod (asystent) - do Pelicans

Southeast Division
DrużynaWL%
Atlanta Hawks 46360.561
Orlando Magic 45370.549
Charlotte Hornets 44380.538
Miami Heat 43390.524
Washington Wizards 17650.207
Liderzy
Punkty Zbiórki
Banchero 22,2
F. Wagner 20,6
Bane 20,1
Banchero 8,4
Carter Jr. 7,4
F. Wagner 5,2
Asysty Przechwyty
Suggs 5,5
Banchero 5,2
Bane 4,1
Suggs 1,8
Black 1,4
Bane 1,0
Bloki Minuty
Bitadze 1,0
Suggs 0,7
Black 0,7
Banchero 34,8
Bane 33,6
F. Wagner 30,0
Shoutbox
Podsumowanie [1]: To nie tak miało być
Autor: ssonicsl | Data dodania: 10.11.2025, 19:17


ssonicsl subiektywnie
Jest 23 października, godzina 1.00 (no dobra 01.05, no dobra budzik zawiódł i oglądałem z pewnym opóźnieniem, przyznaję się ;)). Nastrój przed meczem? JEDZIEMY Z KOKSEM. Nastrój po meczu? Ok, spokojnie, jest wygrana, jak tylko poprawimy obronę to pozamiatamy.

Po 10 spotkaniach tej obrony jak nie było tak dalej nie ma. Każdy widzi, że gramy inaczej. Dużo szybsze tempo gry przełożyło się, i owszem, na większe zdobycze punktowe ale i spowodowało dużo większe straty punktowe. Na razie wmawiam sobie, że to nie jest poważny problem, a tylko okres nauki, dostosowywanie się do nowego stylu gry. Jak ten proces dobiegnie końca (niedługo) to wskoczymy na wyższy poziom i takie mecze jak te z Chicago czy z Atlantą będziemy wygrywać na luzie. Tak sobie wmawiam…

Póki co ten start jednak nie może być uznany za udany, czy nawet za przyzwoity. Wygraliśmy tylko z tankowcami z DC, z wiecznie walczącymi o 12 miejsce Hornets i będącą w głębokiej przebudowie i grającą bez swojego lidera drużyną z Bostonu. Aha. No i z Miami na otwarcie.

A czy mam ponownie wspominać o kompromitującym meczu z Bulls i trzech trafionych trójkach? Nie? W sumie już coś na ten temat napisałem. Przejdźmy więc dalej.

Co jest według mnie głównym problemem oprócz obrony? Wydaje mi się, że jest nim rozegranie. Nie mamy prawdziwego kreatora gry. Suggs, to walczak, świetny obrońca, rzucić i podać też potrafi, ale nie jest typowym playmakerem. A ten który miał nim być, czyli Tyus Jones zawodzi na całej linii. Tym bardziej należy się więc zastanowić czy letnie ruchy (i chodzi tu głównie o pozyskanie Bane’a) były dobre. Czy lepsza jest para obwodowa PG Suggs – SG Bane, czy lepsza byłaby para: PG ? – SG Suggs (zamiast znaku zapytania wstawcie Giddeya, Younga, czy Schroedera – kogolwiek kto jest naturalnym PG). Wydaliśmy bardzo dużo na Bane’a. Bardzo dużo. Ale czy wzmocniliśmy właściwą pozycję w s5? Po pierwszych spotkaniach mam poważne wątpliwości.

No i Mosley. Wisi nad nim miecz Damoklesa. Ja to wiem i Wy to wiecie. Nie wiem wprawdzie czy wie to sam Mosley i Jeff Weltman, ale chyba wiedzą, nie? Drużyna zawodzi, trener też zawodzi. Czy my optymalnie wykorzystujemy zawodników jakich posiadamy? Nie sądzę. Czy my optymalnie jesteśmy przygotowani do sezonu (Banchero)? Nie sądzę. Czy my wyglądamy na drużynę, która wie co ma grać w poszczególnych momentach meczu? Nie sądzę. Weltman po prostu MUSI też to widzieć. Musi zadawać sobie pytanie, czy Jamahl jest tym trenerem z którym osiągniemy sukces czy niekoniecznie. Coraz więcej wskazuje na niekoniecznie.



jingles subiektywnie
Czuję się po tym początku sezonu jakbym czekał w Święta na koszulkę Orlando, a dostał koszulkę Bulls, bo ciotka słyszała, że lubię NBA, a ona z NBA zna tylko Bulls, więc kupiła mi Bulls. Wielkie oczekiwania, do których w końcu mieliśmy podstawy, totalnie zawiedzione. Nie chodzi o bilans, chodzi o to, że patrząc na grę Magic można się spodziewać, że on będzie tylko gorszy. Wszystko co miało działać - nie działa. Banchero jest nie swój, trafia 22% za 3 i boi się rzucać (chyba, że z głupich pozycji z 10 metra), Bane nie jest wykorzystywany i musi się siłować by wykreować sobie rzut, obrona poszła się... gonić, a szybsze tempo gówno daje i tracimy piłki na potęgę.

Mosley pokazuje, że to co mógł, to już zrobił. Teraz gdy ma drużynę, z którą można wspiąć się na kolejny poziom on po prostu nie jest w stanie. Gubi się zarówno w merytoryce grania jak i w mentalu, co pokazuje na konferencjach pomeczowych. Traci drużynę. I nic nie zapowiada, żeby to się miało zmienić. Jest źle i jak zawsze byłem optymistą, tak teraz z każdym meczem jestem coraz bardziej załamany. Bo Orlando miało się bić o TOP4 Wschodu, a z taką gra jak obecnie play-in wcale nie będzie pewne...

W sieci huczy od oczekiwań odnośnie zmiany trenera. I prędzej czy później chyba nie będzie wyjścia. Oby nie było za późno, bo poświęciliśmy dużo by już teraz bić się o najwyższe cele. Jeśli to się nie uda, to nie tylko Mosleyowi zacznie palić się pod dupą, ale Weltmanowi również, także mam nadzieję, że on już teraz zastanawia się co z tym wszystkim dalej począć.



skrzatos subiektywnie
Szybko zleciało pierwsze dziesięć spotkań RS 2025/26. W najczarniejszym scenariuszu nie zakładałem, że moglibyśmy zaliczyć tylko 4 zwycięstwa... a jednak. Po pierwszym meczu z Heat mogło się wydawać, że pierwsze pojedynki tak mogą wyglądać, no bo to nowy start i trzeba też nowych zawodników przyzwyczaić do swoich ról na parkiecie. Ale jesteśmy po 10 meczach i tu się nic nie klei. Atak beznadziejny i freestylowy, albo pick albo izolacja, serio wygląda to beznadziejnie. Mamy jednego z lepszych strzelców za 3, a nie widziałem ani jednej zagrywki pod Bane'a. W obronie też chaos, oddajemy zbyt wiele zbiórek na własnej tablicy, jedynym wartym uwagi jest Suggs (który swoją drogą musiałby ograniczyć liczbę fauli). No I na koniec Banchero... lider, który jest wycofany, cichy i jakby nie miał ochoty wziąć tego teamu za ryj... Nie wiem co się dzieje z Magic, ale to nie jest nasz team poprzedniego zespołu, a co lepsze, że po wzmocnieniach gramy gorzej niż przed...



STATYSTYKI
Tyle pomysłów przychodzi mi do głowy. Porównać rok do roku? Skupić się na ofensywie? Na defensywie? A może na statystykach indywidualnych? Dobra, nieważne na czym się skupię i tak nie będzie powodów do zachwytu, ba nawet do uśmiechu. Jedziemy.

Zanim przejdę do klasycznych statystyk to mała ciekawostka odnośnie Desmonda Bane’a.
Sezon 21/22 – 14,5 – 6,9 – 15,36% – 21,10% – 47,59%
Sezon 22/23 – 16,2 – 7,0 – 17,59% – 20,47% – 43,21%
Sezon 23/24 – 18,5 – 8,6 – 20,98% – 22,75% – 46,49%
Sezon 24/25 – 14,8 – 6,1 – 15,86% – 16,09% – 41,22%
Sezon 25/26 – 12,3 – 4,1 – 14,59% – 13,02% – 33,33%

No dobrze. Ale co to za cyferki wstawiłem?
Otóż. Po kolei – sezon – liczba rzutów oddawanych z gry przez Bane’a – liczba rzutów za trzy oddawanych przez Bane’a – procent wszystkich rzutów drużyny oddawanych przez Bane’a – procent wszystkich rzutów za trzy drużyny oddawanych przez Bane’a – procent rzutów za trzy z wszystkich rzutów oddawanych przez Bane’a.

Widzicie anomalię, która nastąpiła w tym sezonie? Bane sprowadzony do nas jako główne zagrożenie dystansowe nagle oddaje najmniej rzutów z dystansu od 5 lat. To potwierdza teorię, że my nie potrafimy ustawiać zagrywek pod naszych strzelców. A czyja to wina? Hmm…?

Rok 2025 vs Rok 2024
Bilans – 4-6 (20. miejsce) vs 4-6 (17. miejsce)
Punkty zdobyte – 116,0 (18. miejsce) vs 106,7 (28. miejsce)
Punkty stracone – 116,2 (14. miejsce) vs 107,5 (3. miejsce) !
Asysty – 24,1 (25. miejsce) vs 24,7 (20. miejsce) !
Zbiórki – 44,8 (12. miejsce) vs 42,9 (19. miejsce)
Zbiórki ofensywne – 12,3 (13. miejsce) vs 10,0 (20. miejsce)
Zbiórki defensywne – 32,5 (15. miejsce) vs 32,9 (16. miejsce)
% wygranych ofensywnych zbiórek – 32,9% (10. miejsce) vs 28,0% (20. miejsce)
% wygranych defensywnych zbiórek – 68,3% (16. miejsce) vs 75,9% (1. miejsce) !
Przechwyty – 8,0 (20. miejsce) vs 8,9 (5. miejsce) !
Straty – 16,8 (22. miejsce) vs 15,2 (19. miejsce)
Bloki – 5,6 (6. miejsce) vs 6,1 (5. miejsce)
Tempo gry – 101,80 (14. miejsce) vs 99,85 (14. miejsce) !
Skuteczność z gry – 47,4% (12. miejsce) vs 44,1% (24. miejsce) !
Skuteczność z gry za trzy – 34,0% (21. miejsce) vs 29,8% (30. miejsce) !
Skuteczność z osobistych – 78,1% (18. miejsce) vs 76,0% (18. miejsce)
True shooting – 58,8% (16. miejsce) vs 54,8% (24. miejsce)
Rating ofensywny – 113,9 (20. miejsce) vs 107,1 (29. miejsce)
Rating defensywny – 114,1 (14. miejsce) vs 107,4 (3. miejsce)
Net rating – -0,2 (19. miejsce) vs -0,3 (14. miejsce) !
Asysty/Straty – 1,43 (30. miejsce) vs 1,63 (20. miejsce) !
Punkty drugiej szansy – 19,3 (3. miejsce) vs 13,8 (19. miejsce) !
Punkty z szybkiego ataku – 17,3 (10. miejsce) vs 13,9 (20. miejsce)
Punkty z „pomalowanego” – 53,2 (7. miejsce) vs 48,0 (16. miejsce)

I na koniec coś jeszcze innego. Asysty. Naszym najlepszym asystującym jest Banchero z 4,4 asysty na mecz. A jak to wygląda w innych ekipach? W ilu mamy lepszych liderów?

Atlanta: Trae Young 7,8 (3 lepszych); Boston: Derrick White / Payton Pritchard 5,1 (2 lepszych); Brooklyn: Nic Claxton 3,7 (0 lepszych); Charlotte: LaMelo Ball 9,8 (2 lepszych); Chicago: Josh Giddey 9,3 (2 lepszych); Cleveland: Darius Garland 6,5 (3 lepszych); Dallas: D'Angelo Russell 5,1 (1 lepszy); Denver: Nikola Jokić 11,9 (2 lepszych); Detroit: Cade Cunningham 9,8 (1 lepszy); Golden State: Draymond Green 5,8 (2 lepszych); Houston: Alperen Sengun 7,3 (2 lepszych); Indiana: Andrew Nembhard 6,3 (2 lepszych); LAC: James Harden 9,1 (1 lepszy); LAL: Luka Dončić 9,5 (2 lepszych); Memphis: Ja Morant 7,9 (1 lepszy); Miami: Davion Mitchell 7,5 (2 lepszych); Milwaukee: Giannis Antetokounmpo 6,2 (3 lepszych w tym Cole Anthony); Minnesota: Julius Randle 6,1 (1 lepszy); New Orleans: Zion Williamson 4,6 (1 lepszy); NYK: Jalen Brunson 6,2 (2 lepszych); Oklahoma: Shai Gilgeous-Alexander 6,0 (1 lepszy); Philadelphia: Tyrese Maxey 8,2 (1 lepszy + 3 ze średnią 4,4); Phoenix: Devin Booker 7,2 (3 lepszych); Portland: Jrue Holiday 8,2 (2 lepszych); Sacramento: Dennis Schröder 6,5 (2 lepszych); San Antonio: Stephon Castle 7,3 (1 lepszy); Toronto: Immanuel Quickley 6,3 (3 lepszych); Utah: Keyonte George 7,2 (1 lepszy); Washington: Bub Carrington 4,7 (1 lepszy).

Na 30 zespołów, 28 ma lepszego lidera w asystach/mecz. Gorszego ma tylko tankujący Brooklyn.



3 GRACZY NA PLUS, 3 GRACZY NA MINUS

Kto na plus?

1. Wendell Carter jr – Żebym ja chwalił Wendella? Niepojęte ;) Ale on naprawdę solidnie musiał przepracować lato i to widać na parkiecie. Widać siłę fizyczną. Po zeszłorocznym kryzysie śladu nie ma. No i notuje niesamowite 47% z dystansu. Czy Bane to widzi?!

2. Tristan da Silva – Nie wiem czy to ten Eurobasket, czy efekt drugiego roku na parkietach NBA, ale Tristan gra pewniej. Bardziej wierzy w siebie i w swój rzut. Efekt? Przy niemal takiej samej liczbie minut, zdobywa o 4,6 pkt więcej i oddaje blisko o 2 rzuty (1,9) więcej na mecz. Idzie po miano naszego 6th mana.

3. Franz Wagner – O niebiosa! 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%, 36,4%,...

Minusy?

1. Tyus Jones – Nie tego się spodziewałem… 01.07.2025 r. godz. 08.04 na naszej stronie pojawia się news o przyjściu Tyusa i takie oto zdanie „Jones to od wielu lat jeden z najlepszych graczy w lidze pod względem stosunku asyst do strat. W końcu mamy playmakera z prawdziwego zdarzenia”. Wtedy się z tym zgadzałem w 100%, a teraz? 1,3 asysty vs 0,5 straty. Ratio, delikatnie mówiąc, nie powala na kolana wink Rozumiem też, że on nie ma wybitnych warunków fizycznych. Ale taki Richardson również nie ma. Z tymże Jase walczy w obronie. A Tyus nie. Naprawdę to fatalnie wygląda jak Jones sobie odpuszcza napór na rywala wchodzącego pod kosz po dwóch krokach. Przy nim Cole Anthony wygląda na naprawdę porządnego defensora. A że w ataku też mu nie idzie… W ostatnich dwóch sezonach notował 41% za trzy, a w tym ma 13%... Brrr.

2. Jonathan Isaac – Ależ on zjeżdża po równi pochyłej. O ile w ataku nigdy nie był zbyt … no sami wiecie. O tyle jeszcze dwa lata temu nazywany nie przez przypadek „Minister of Defense”. Teraz nie stanowi żadnej zapory i nic dziwnego, że gra coraz mniej, ledwo 7,5 minuty na spotkanie.

3. Gary Harris – Dlaczego już Cię nie ma w zespole? No to Jett Howard. Nic się nie poprawia. Z tej mąki chleba nie będzie.



PROGNOZA OCZEKIWAŃ NA NASTĘPNE 10 SPOTKAŃ
Rockets, Blazers, Warriors, Clippers + 2x Knicks, 76ers, Pistons. W teorii wszystkie te mecze możemy przegrać i to się naprawdę może stać jeśli nie zaczniemy grać lepiej. Także.. 2-8 nie napiszę, nawet jeśli tak pomyślę. Napiszę 5-5. Będę optymistą. Może ostatnim na tej stronie wink I ważne aby wygrać z Sixers lub z Pistons i dać sobie szansę na awans do turnieju finałowego NBA Cup.
Komentarze
Autor: jingles | Data dodania: 11.11.2025, 17:43

Tak pesymistycznego podsumowania dawno nie było, nawet rok temu jak nas te kontuzje jechały. Bo tłumaczyliśmy wyniki kontuzjami właśnie.

Jones to masakra, ale coś czuję, że on za rok dostanie znów 1-roczny deal od jakiegoś, powiedzmy, GSW i będzie robił 10/5 przy 0,3 straty na mecz...

#firemosley
Nick: Rejestracja
E-mail:

| Zapomnij
Content Management Powered by CuteNews