jingles subiektywnieMagic są jedną z najbardziej niedocenianych drużyn w całej lidze podczas tegorocznego offseason. Prawie nikt nie mówi i nie pisze o naszej drużynie, a jeśli już mówią i piszą - to bez pozytywów. Wszyscy trąbią o wzmocnionym Wschodzie i braku wzmocnień w naszym składzie. Jednocześnie wszyscy zapominają, że Magic mimo masy kontuzji rok temu wygrali 45 spotkań w sezonie regularnym i byli o włos od wykopania Pistons z playoffs. Chyba, że chodzi o coś innego - o to, że nikt nie wierzy, że Magic mogą pozostać zdrowi.
Bo właśnie zdrowie będzie kluczowym czynnikiem. Jeśli znów posypią się kontuzje to nawet o playoffy będzie ciężko, może nawet o play-iny. Ale jeśli trzon drużyny pozostanie zdrowy, mam na myśli Banchero, Wagnera, Bane'a i Suggsa - wtedy Magic mogą być nieobliczalni. Szczególnie, że nowy trener jest specem od defensywy, a to właśnie gryzący w obronie parkiet Magic dwa lata temu byli problemem dla wielu drużyn w lidze.
Czy wierzę, że to w końcu nasz czas? No pewnie, że wierzę. Wierzę, że zdrowie w końcu dopisze, że Wagner po wolnym lecie będzie zdrowy i piękny i faktycznie trochę porozgrywa, że Banchero zrobi progres, że Bane miał rację mówiąc, że wszystko będzie inne, że Suggs zacznie spłacać swój kontrakt i moje zaufanie z zakupem jego jerseya, że da Silva z preseason to nie ściema, że Black będzie chciał się pokazać i zapracować na pieniążki w nowym kontrakcie, że Vucevic ma jeszcze paliwo w baku, że Penda i Richardson nie okażą się kolejnymi zapomnianymi rookasami, że Carter i Bitadze będą robić swoją czarną robotę, że Isaac... a nie, w cokolwiek od niego to już raczej nie wierzę. Ale wierzę, że Sweeney naprawdę jest już gotowy na head-coachowanie. Wierzę w Magię!
Wschód będzie w tym roku mocny, ale i wyrównany. To zarówno plus jak i minus. Tylko od samych Magic zależy jak to wykorzystają. A jeśli znów się zawiedziemy, jeśli sezon znów będzie rozczarowaniem (wszystko poniżej drugiej rundy PO będzie rozczarowaniem) to zapewne będziemy świadkami zmian. Ale póki co ten projekt dostanie jeszcze szansę i mam nadzieję, że zostanie ona wykorzystana.
skrzatos subiektywnieEkipa z O-Town przystępuje do rozgrywek 2026/27 bez większych zmian w składzie w porównaniu do sezonu 2025/26. Jak wszyscy dobrze wiemy szeregi Magic opuścił Mo Wagner (na którego nas nie było stać), a na jego miejsce po kilku latach rozłąki do Orlando wraca jeden z ulubionych Magików ever - Nikola Vucević. Pytany po playoffowej porażce z Pistons, Paolo Banchero mówił o tym, że skoro kolejny raz odpadasz w 1. rundzie to widocznie skład jest za słaby i wymaga ulepszeń. Management Magic poszedł jednak inną drogą i postanowił wymienić trenera. Moim zdaniem jeśli nawet skład będzie wymagał zmian to dobrze było zacząć od trenera - poprzedni nie mógł znaleźć wspólnego języka z naszym liderem.
Pierwsza piątka więc bez zmian, więcej piłki w rękach Franza Wagnera, co może być dobrym i ciekawym pomysłem. Poza tym drugi sezon Bane'a na Florydzie powinien dać mu więcej pozycji do rzutów za 3 (5,2 próby w 25/26 na 39%, 8 prób na 50% w PreSeason), co też będzie bardzo ważne dla naszej jakże wątpliwej czasami ofensywy. Offensive rating 114,2 (18. miejsce) pewnie nie powędruje jakoś bardzo do góry, ale patrząc po kilku meczach PreSeason i ilości prób rzutów za 3 (42,5 na mecz to 6. wynik w lidze) wygląda to obiecująco (38,8% - 3. miejsce) w porównaniu do poprzedniego sezonu (34,1 próby na mecz i 22. miejsce).
Jeżeli tak to będzie wyglądać w sezonie to możemy być dobrej myśli. Oczywiście spadnie nam przez to częstotliwość wykonywania rzutów osobistych (27,5/m - 1. miejsce), ale to może być akurat zmiana na plus. Elitą ofensywną nie będziemy, ale jeśli wrócimy do naszej defensywnej tożsamości (13. miejsce w 25/26 i def rating 113,6 oraz 2. miejsce w 24/25 i def rating 109,1) to możemy liczyć na udany sezon.
ssonicsl subiektywnieJest to dla mnie inny sezon niż 2024/2025 i 2025/2026. Wtedy miałem wiarę, miałem nadzieje, ba miałem oczekiwania. A teraz... teraz jest inaczej. Wiara? Jest, ale słabsza. Nadzieja? Jest, mocna jak zwykle. Oczekiwania? Nooo one wyparowały. Tak patrzę sobie na typy przedsezonowe i lokowani jesteśmy przeważnie na miejscach 9-11. Jeszcze rok temu pytanie brzmiało „czy zrobimy półfinał konferencji”, teraz wygląda na to, że należy pytać „czy zrobimy playoffy”.
Preseason za nami. Bilans 3-1, niby obiecujący, ale rok temu było 4-0, a sezon wyglądał bardzo przeciętnie, no dobra, wyglądał marnie. Mały uśmiech po tych przedsezonowych meczach jedynie pojawił mi się po wygranej w derbach Florydy... Ach gdyby tak grać z Heat co najmniej raz w tygodniu… Byłby historyczny wynik ;)
Oczywiście kluczowe dla Nas będzie zdrowie. To nam uniemożliwiało jakiekolwiek sukcesy w poprzednich latach. Ale czy można wierzyć, że tym razem na pewno będzie inaczej? Może te kontuzje to nie tylko pech, nieszczęście, ale naturalna konsekwencja pewnych innych rzeczy? Skoro sezon jeszcze się nie zaczął, a poważniejsze urazy już złapali Penda i Nelson, a póki co nie wiadomo co z urazem Franza. O Isaacu nawet nie ma co wspominać. Chciałbym aby się nam udało w każdym spotkaniu mieć do dyspozycji 4 z 5 starterów. Zacznijmy od tego. Dla wielu to byłby mały sukces, dla nas to byłby duuuuuży sukces. 4 z 5.
Chciałbym też zobaczyć mocną defensywę jak dwa lata temu, solidny atak, dużo biegania do kontrataków (mamy młody atletyczny zespół, musimy), wykorzystywanie czystych pozycji za trzy (bo wbrew pozorom my sobie w zeszłym sezonie tych otwartych pozycji naprawdę sporo stwarzaliśmy). Chciałbym zobaczyć świeżego Banchero, z dobrą pracą nóg od samego początku sezonu, a nie dopiero po all-star weekend. Chciałbym aby Sean Sweeney to wszystko poukładał jak trzeba i żeby to zaskoczyło.
W każdym razie. Podsumować mogę tylko w jeden możliwy sposób. Go Magic!!!

OCZEKIWANIA ODNOŚNIE BILANSU I MIEJSCA NA WSCHODZIE
jinglesMarzy mi się 50 zwycięstw, ale o to będzie bardzo ciężko. Absolutne minimum to powtórzenie wyniku sprzed roku. Także gdybym miał obstawiać to celowałbym właśnie w przedział 45-50 wygranych. A które to da miejsce na Wschodzie? To bardzo trudne pytanie. Koniecznie chcę TOP6, marzeniem jest TOP4. Mam nadzieję, że nie zostanę z tego marzenia szybko i brutalnie wybudzony. Bo równie realne może być miejsce z przedziału 8-10. Bo nawet jeśli Sweeney okaże się tak dobrym trenerem jak się o tym mówi, to dostosowanie się drużyny do jego stylu może chwilę zająć.
Ale oczywiście serce kibica jest silniejsze niż rozum obserwatora koszykówki, dlatego gdzieś w jego głębi liczę na to, że naprawdę w końcu drzemiący w drużynie potencjał przełoży się na dobre wyniki i dobre miejsce w tabeli Wschodu.
skrzatosKonferencja Wschodnia z roku na rok staje się coraz bardziej wyrównana, ale i też coraz lepsza. O końcowych miejscach potrafią decydować ostatnie mecze Regular Season (w naszym przypadku od dwóch sezonów 82. mecz ma znaczenie). Co będzie ważne w tym sezonie? Na pewno końcówki meczów, gdzie wynik będzie na styku. Oprócz tego również trasy wyjazdowe i mecze ze słabszymi na Zachodzie musimy koniecznie wygrywać. Ile trzeba wygrać meczów na Wschodzie, by wejść bezpośrednio do PlayOffs? 45 zwycięstw dało nam w kampanii 25/26 8. miejsce i walkę w Play-in, więc myślę, że 48-50 zwycięstw byłoby optymalnym rozwiązaniem, by nawet walczyć o przewagę parkietu w 1. rundzie. To oczywiście z jedną gwiazdką - jeśli będziemy zdrowi...
ssonicslChciałem merytorycznie, obiektywnie, ale pal licho. 5 miejsce i bilans 47-35. Dlaczego? Bo Go Magic!!!

GRACZE, NA KTÓRYCH LICZĘ NAJBARDZIEJ
jinglesMógłbym iść na łatwiznę, albo wybrać najbardziej oczywiste typy i napisać po prostu Banchero, Wagner, Bane (bo ustaliliśmy z redaktorami, że wybieramy po trzech). Ale pójdę jednak w mniej oczywiste typy.
Nikola Vucevic - bardzo się cieszę z jego powrotu, mam nadzieję, że będzie w stanie jeszcze pokazać jakościową koszykówkę, oczywiście po jednej stronie parkietu, ale zawsze. Brakuje mu 60 spotkań w barwach Magic by wskoczyć na 2. miejsce All-Time, z minutami ma szansę wyprzedzić Nelsona i wskoczyć na 3. miejsce, a jeśli zdobędzie nieco ponad 200 pkt to wyprzedzi Andersona na 2. miejscu. Myślę, że nieraz dostanie owacje na stojąco i liczę, że realnie pomoże drużynie, również na tablicach.
Anthony Black - nie dostał jeszcze przedłużenia debiutanckiego kontraktu, bo sytuacja finansowa Magic jest delikatnie mówiąc - trudna. Wygląda na to, że Weltman będzie musiał zdecydować - Black czy Suggs. Dlatego Anthony żeby walczyć o pozostanie w Orlando musi pokazać się ze świetnej strony. Lubię obu, ale im lepiej Black będzie grał, tym lepiej dla Orlando. Tylko jeśli faktycznie poczyni postęp, to może się okazać, że nie danie mu teraz umowy może być błędem, bo za rok może chcieć więcej. No ale takie zmartwienia to możemy mieć, także jedziesz Black!
Tristan da Silva - w jego przypadku muszę przyznać, że oczekiwania rozbudziły mecze przedsezonowe, które normalnie olewam, ale u Niemca było widać, że nowy trener chce mu dać poważniejszą rolę. TDS miał spory usage, sporo rzucał za 3, jest w tym odważny, ale też skuteczny. Takie wsparcie z ławki i zagrożenie zza łuku byłoby nieocenione, dlatego mam nadzieję, że to nie tylko preseasonowe pitu-pitu, a stała tendencja i Tristan będzie ważnym ogniwem drużyny.
skrzatosPrzede wszystkim liczę na Paolo. Że będzie grał tak jak trener tego oczekuje, że poprawi się na linii oraz, że poprawi skuteczność z mid-range oraz za 3. Scenariusz idealny, ale wiadomo, że wszystkiego się nie uda spełnić. Wystarczy część z tego i będzie ok. Anthony'ego Blacka nie będzie u mnie w zestawieniu, ponieważ: 1 - gra o kontrakt, 2 - nasz team raczej nie będzie w stanie zaoferować mu oczekiwanych pieniędzy.
Tristan da Silva to jest zawodnik, który dostanie od trenera Sweeneya zielone światło. W poprzednim sezonie oddawał średnio 4,2 rzutu za 3 trafiając dobre 37,4%. Przez te kilka meczów w Pre-Season - 9,3 próby na 38% i szczerze jakoś bardziej wierzę w DaSilvę niż Blacka, który może częściej grać pod siebie, bo wiadomo o co walczy.
Ostatni (trzeci) na którego najbardziej liczę? Oczywiście, że Vooch! 2 sezony temu przez pewną część rozgrywek pojawiła się narracja, że Mo Wagner walczy o nagrodę 6th Man of the Year. Wiadomo jak to dalej się potoczyło z jego zdrowiem i od tamtego czasu w rezerwowym unicie nie mieliśmy wysokiego, który dawałby taki impuls z ławki. Teraz mamy Nikolę, który może dać sporo dobrego swoimi zbiórkami i grą ofensywną. W obronie wiemy czego możemy się spodziewać albo czego też nie wymagać, ale przyjście Vucevica to powinien być zdecydowanie upgrade dla naszego drugiego składu. 32,6 pkt/m od ławki to był ogon ligi w poprzednich rozgrywkach, więc teraz musi być lepiej.
ssonicsl1. Paolo Banchero – wielu z Was zapyta zapewne „dlaczego?!” Zeszły sezon może nie był nieudany, ale na pewno nie był dobry. Taki przeciętny bym rzekł. Więc dlaczego Banchero a nie Wagner na przykład? Bo o Franza jestem spokojny. On dojedzie, on będzie dobry, on swoje zrobi. Ale bez Paolo ten wózek nie pojedzie. Powiedzmy sobie to szczerze. Bez niego będzie przeciętność, z nim może być COŚ. Więc tak, najbardziej liczę na Paolo.
2. Jalen Suggs – każdy z nas wie, że nasz największy problem dotyczy pozycji PG. Jevon Carter jest co najwyżej przyzwoity, Black pokazał, że lepiej czuje się na SG, więc nie mamy wyjścia. Jalen też nie ma. MUSI mieć sezon życia. Musi w ofensywie zacząć regularnie robić 6-7-8 asyst na mecz. Liczę... przed sezonem Suggs w wywiadzie powiedział, że czuje się winny porażki z Pistons, czuje że zawiódł, liczę więc na jego sportową złość i rehabilitację w tegorocznych playoffach (oby miał okazję ;))
3. Anthony Black – zeszły sezon był przełomowy. Ten niech będzie potwierdzeniem i niech Black włączy się do walki o nagrodę dla 6th mana. Oczywiście, bardzo dobra dyspozycja Blacka to dla nas nie tylko radość ale i ból głowy. Anthony jest na schodzącym kontrakcie i z tego co słychać z mediów oczekiwania mają być podobne do tego co dostał Brandin Podziemski, czyli nieco ponad 20 mln $ za sezon. Boję się, że nas nie stać na taki kontrakt dla zawodnika, co by nie było, ale jednego rezerwowego.
CZY W LUTYM SUGGS I BLACK NADAL BĘDĄ W SKŁADZIE
jinglesJeśli Suggs nie będzie spełniał pokładanych w nim oczekiwań, szczególnie że jest nowy trener, z nowym spojrzeniem, to myślę że może być kandydatem do wymiany. Tylko pytanie czy w takich okolicznościach będą chętni na jego kontrakt. Plus, że ten kontrakt maleje. Wymiana Blacka jest chyba mniej prawdopodobna, za jego ostatni rok umowy chyba za wiele nie dostaniemy. To trudny orzech do zgryzienia, ale i ciekawy case do obserwowania. Na zadane pytanie nie potrafię odpowiedzieć, to takie 50/50, wszystko zależy od tego jak będzie się toczył ten sezon.
skrzatosMiejmy nadzieję, że kontuzje, które już się u nas zaczęły (Black, Nelson, Penda i jeszcze teraz Franz) nie rzucą cienia na kolejny sezon Magic. Dalej mamy parę dylematów, a głównym będzie nasza pozycja rozgrywającego. Czy zostawimy Suggsa, którego zdrowie jest dużym znakiem zapytania, a i zarabia zbyt dużo czy może podpiszemy Blacka i poszukamy okazji, by wymienić Jalena? Przed managementem Magic trudna decyzja do podjęcia, ale jakbym miał obstawiać co zrobi Weltman to bardziej powiedziałbym, że pożegnamy się z Blackiem.
ssonicslJuż wyżej nieco napisałem na ten temat. Zagrożenia są dwa. Pierwsze to słaby sezon i konieczność przemeblowania składu. Na pierwszy ogień może wtedy pójść Suggs, wysoki kontrakt i niespełnianie oczekiwać na naszej newralgicznej pozycji rozgrywającego. Tu może być potrzebny upgrade, a wtedy dla Jalena po prostu nie będzie miejsca. Drugie zagrożenie to budżet. Wiemy, że jest on niezwykle napięty. De facto to my już teraz nie mamy wielkich możliwości zakontraktowania kogokolwiek na ostatnie wolne miejsce. Tym bardziej na nowy kontrakt Blacka może zabraknąć $. I znowu może być tak, że kogoś trzeba będzie poświęcić. Czy to będzie Suggs czy Black a może oni obaj? Nie wiem, ale obawiam się, że w lutym możemy stanąć przed takim dylematem.
---

Sezon zaraz startuje! GO Magic!!! Oby było Magicznie!