| Drużyna | W | L | % |
| Atlanta Hawks | 46 | 36 | 0.561 |
| Orlando Magic | 45 | 37 | 0.549 |
| Charlotte Hornets | 44 | 38 | 0.538 |
| Miami Heat | 43 | 39 | 0.524 |
| Washington Wizards | 17 | 65 | 0.207 |
| Punkty | Zbiórki | |
![]() |
![]() |
|
| Banchero 22,2 F. Wagner 20,6 Bane 20,1 |
Banchero 8,4 Carter Jr. 7,4 F. Wagner 5,2 |
|
| Asysty | Przechwyty | |
![]() |
![]() |
|
| Suggs 5,5 Banchero 5,2 Bane 4,1 |
Suggs 1,8 Black 1,4 Bane 1,0 |
|
| Bloki | Minuty | |
![]() |
![]() |
|
| Bitadze 1,0 Suggs 0,7 Black 0,7 |
Banchero 34,8 Bane 33,6 F. Wagner 30,0 |
To nie była udana noc dla Orlando Magic, nie dość że gospodarze ulegli w O-Town Charlotte Hornets 83-98, to jeszcze jeden z najgorszych meczów w zawodowej karierze zanotował Elfrid Payton (0 pkt, 1 ast w 13 minut). Słabsze spotkanie zdarzyło się też Vucevicowi (10 pkt, 9 zb), a honor Magic ratował Oladipo (21 pkt, 5 ast). Świetnie zagrała pierwsza piątka rywali rzucając 82 z 98 pkt całej drużyny. Teraz nasi ulubieńcy odpoczywają do środy, a kolejnym rywalem będą Słońca z Arizony.
Po minionym tygodniu, zakończonym bilansem 2-2, Magic mają na koncie 41 porażek, co oznacza, że nawet jeśli wygrają wszystkie mecze do końca sezonu, to nie przekroczą granicy 50% zwycięstw. Jednak z gry naszych ulubieńców po przerwie na All-Star można wyciągnąć optymistyczne znaki... Więcej...
Niestety mimo dzielnej postawy nasi gracze ulegli liderom konferencji wschodniej 88-95. Na plus w tym meczu trzeba oczywiście zapisać postawę Nikoli Vucevica (21/15). Najsłabiej zagrał Payton, przez 25 minut rzucił tylko 4 pkt i rozdał 5 asyst. W wielu jego akcjach widać było brak umiejętności rzutu zza łuku i gdy tylko miał wolne miejsce bardzo szybko oddawał piłkę do (często gorzej ustawionych) partnerów. Podsumowując nie ma co się wstydzić postawy naszego zespołu w meczu z obecnie drugą najlepszą ekipą w NBA.
Niestety seria zwycięstw naszych ulubieńców dobiegła końca. Paradę sukcesów przerywają nam koszykarze Miami Heat, w dodatku robiąc to w naszej hali. Na to zwycięstwo przyszło im jednak ciężko zapracować, a wyrwać ostateczną wygraną udało się im dopiero po heroicznej pogoni oraz dogrywce. Naszym ulubieńcom nie można wiele zarzucić, poza kilkoma mniej udanymi akcjami w końcówce. Wyraźnie jednak zabrakło energii od Tobiasa Harrisa, który momentami wyglądał na nieco zagubionego, nie potrafiąc zebrać piłki z parkietu. Najwięcej punktów dla Magików rzucił Vucević (26). Jednak w zbiórkach ubiegł go Oladipo, który zebrał aż 13 piłek, do których dołożył 13 punktów. Prawdziwy test siły Orlando Magic, czeka nas jednak w następnym spotkaniu, kiedy to w nocy z piątku na sobotę podejmiemy lidera wschodu - Atlantę Hawks.
Ostatnie tygodnie przyniosły dla Orlando Magic wiele różnych pytań. Zarówno tych o cel sezonu, ale i o przyszłość wielu zawodników. Jak dobrze wiemy, trade deadline za nami, a nasza ulubiona organizacja nie poczyniła żadnych ruchów. Co to może oznaczać dla nas kibiców, oraz dla samych zawodników? Co Magic planują w kwestii trenera? Odpowiedzi tak naprawdę nie zna nikt. Ja jednak mogę przedstawić moje postrzeganie sprawy. Zapraszam do lektury. Więcej...