| Drużyna | W | L | % |
| Atlanta Hawks | 46 | 36 | 0.561 |
| Orlando Magic | 45 | 37 | 0.549 |
| Charlotte Hornets | 44 | 38 | 0.538 |
| Miami Heat | 43 | 39 | 0.524 |
| Washington Wizards | 17 | 65 | 0.207 |
| Punkty | Zbiórki | |
![]() |
![]() |
|
| Banchero 22,2 F. Wagner 20,6 Bane 20,1 |
Banchero 8,4 Carter Jr. 7,4 F. Wagner 5,2 |
|
| Asysty | Przechwyty | |
![]() |
![]() |
|
| Suggs 5,5 Banchero 5,2 Bane 4,1 |
Suggs 1,8 Black 1,4 Bane 1,0 |
|
| Bloki | Minuty | |
![]() |
![]() |
|
| Bitadze 1,0 Suggs 0,7 Black 0,7 |
Banchero 34,8 Bane 33,6 F. Wagner 30,0 |
Magic po raz kolejny zagrali dobre spotkanie, co prawda nie tak dobre jak z Bucks, ale wystarczyło to na Celtics, którzy dzisiaj nie mogli poradzić sobie z ekipą Scotta Skilesa. Lepsza skuteczność z gry oraz dominacja na tablicach (17 ofensywnych zbiórek) były kluczem do zwycięstwa, a najlepiej zagrali Vucevic (18 pkt i 10 zb) i Harris (15 pkt, 11 zb), a z ławki dobre wsparcie dali Oladipo (19 pkt, 8 zb i 6 ast) oraz Nicholson - 14 pkt (2/4 za 3) i 8 zb. Teraz czeka nas trasa po Zachodzie USA, miejmy nadzieję, że wrócimy z niej również z dodatnim bilansem.
Za nami całkiem udany tydzień, co prawda rozpoczęliśmy go od wysokiej porażki w Ohio, ale za to zakończyliśmy na rozbiciu Bucks, którzy sami w sobie są już rozbici. Listopad był udany, więcej wygranych niż porażek w miesiącu, pierwszy raz "nie ujemny" bilans od 2012 roku i pierwsze ponad 20-punktowe zwycięstwo od 3 listopada 2013 roku! Well done Magic and keep it going! Więcej...
Bardzo dobry mecz w wykonaniu koszykarzy Orlando mogliśmy oglądać tej nocy. Podopieczni Scotta Skilesa nie dali szans przyjezdnym z Wisconsin, których pokonali aż 114-90. Świetne zawody rozegrał Elfrid Payton, który trafiając aż 10 z 12 rzutów uzbierał 22 pkt i dołożył do tego 10 asyst. Oprócz niego dobre zawody rozegrali Harris (19 pkt), Fournier (17 pkt, 5/12 z gry) oraz Oladipo (17 pkt, 9 ast), który dał dużo energii z ławki rezerwowych. Przed nami mecz z Celtics i następnie ruszamy w trasę po Zachodzie NBA.
Scott Skiles posadził na ławkę Victora Oladipo, a do pierwszego składu desygnował Channinga Frye'a. Zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę, ponieważ w końcu dostaliśmy świetny występ od rezerwowego, którym był oczywiście Victor. Uzbierał on 24 pkt trafiając aż 13 z 15 rzutów osobistych, co prawda miał słabą skuteczność z gry (5/15), ale bardzo przyczynił się do zwycięstwa Magic. Nasi gracze w końcu dostawali się na linię rzutów osobistych (27/32), mieli okresy bardzo przyzwoitej obrony oraz walczyli na tablicach. Solidnie spisał się też Vucević (22 pkt, 12 zb), Harris był bardzo aktywny od początku meczu (tylko 6 oddanych rzutów, ale 8 wizyt na linii) na 17 pkt i 10 zb, grą dyrygował Payton (12 pkt, 11 ast, 6 zb) który w końcówce trafiał jump-shoty z półdystansu. Good move Scott!
Po blisko miesiącu spędzonym na parkietach NBA możemy powiedzieć, że już wiemy kto o co gra. Jak co roku są niespodzianki, jak i rozczarowania. Są falstarty ale i prawdziwe wystrzały. W dzisiejszym felietonie podywaguję o naszym początku sezonu na tle reszty ligi. Więcej...