| Drużyna | W | L | % |
| Atlanta Hawks | 46 | 36 | 0.561 |
| Orlando Magic | 45 | 37 | 0.549 |
| Charlotte Hornets | 44 | 38 | 0.538 |
| Miami Heat | 43 | 39 | 0.524 |
| Washington Wizards | 17 | 65 | 0.207 |
| Punkty | Zbiórki | |
![]() |
![]() |
|
| Banchero 22,2 F. Wagner 20,6 Bane 20,1 |
Banchero 8,4 Carter Jr. 7,4 F. Wagner 5,2 |
|
| Asysty | Przechwyty | |
![]() |
![]() |
|
| Suggs 5,5 Banchero 5,2 Bane 4,1 |
Suggs 1,8 Black 1,4 Bane 1,0 |
|
| Bloki | Minuty | |
![]() |
![]() |
|
| Bitadze 1,0 Suggs 0,7 Black 0,7 |
Banchero 34,8 Bane 33,6 F. Wagner 30,0 |
Orlando Magic świetnie zakończyli sezon regularny 2018/19 wygrywając z Hornets 122-114 i zapewniając sobie 7. miejsce w tabeli Wschodu. To skutkuje pojedynkiem z Toronto Raptors w pierwszej rundzie playoffs. Magic wystąpili bez Isaaca i Vucevica, a mimo to kontrolowali przebieg spotkania. Największy wkład w zwycięstwo mieli Gordon - 27 pkt, 7 zb oraz Ross - 35 pkt, 6 zb, 6/10 za 3. Gościom nie pomogły nawet 43 pkt Walkera.
Pierwszy raz od 7 lat Orlando Magic awansowali do playoffs! Udział w rozgrywkach posezonowych nasi ulubieńcy zapewnili sobie dzięki zwycięstwu w Bostonie z tamtejszymi Celtics, choć nie obyło się bez nerwów. W pierwszej połowie przeważali Celtowie i mieli już kilkanaście oczek przewagi, jednak ich niemoc strzelecka sprawiła, że w połowie spotkania goście z O-Town doszli na 4 pkt. Na początku czwartej kwarty Magic prowadzili już różnicą 14 pkt, jednak run Bostonu pozwolił im doprowadzić do remisu i nerwowej końcówki. Ta jednak była lepsza w wykonaniu gości, którzy wygrali 116-108. Vucevic zaliczył 25 pkt i 12 zb, Fournier dodał 24 pkt, a z ławki 26 pkt (5/11 za 3) miał niezawodny Ross. Dla Bostonu 23 pkt miał Irving. Ostatni mecz regular season Magic zagrają z Hornets ze środy na czwartek, to spotkanie zdecyduje z kim spotkamy się w pierwszej rundzie! Powtórzmy to jeszcze raz - ORLANDO MAGIC ZAGRAJĄ W PLAYOFFS!!!!!
Play-Offy coraz bliżej! Minionej nocy koszykarze Orlando Magic zdemolowali Atlantę Hawks aż 149:113 i przesunęli się na 6. miejsce w tabeli Eastern Conference. Magicy od samego początku pokazali wielkie zaangażowanie i chęci, przez co drużyna gości nie miała czego w tym meczu szukać. Przy wypełnionej po brzegi hali i świetnym dopingu, który niósł naszych zawodników nie można było wyobrazić sobie innego scenariusza. 61% z gry, 49% za 3, dostawanie się na linię rzutów osobistych i dominacja na tablicach dały nam 25. wygraną na własnym parkiecie. Każdy z zawodników pierwszego składu był w double figures (Vucevic i Fournier po 25 pkt), a z ławki w 28 minut też 25 oczek miał gorący na dystansie (6/10 za 3) T-Ross. Do końca Regular Season zostały nam dwa mecze: jutro w nocy zagramy w Bostonie, a później udamy się do Charlotte gdzie w środę w nocy zagramy ostatni 82. mecz przeciwko tamtejszym Hornets. GO MAGIC!!!
Faworyzowani Magic, choć musieli się nieco namęczyć z Nowojorczykami, pokonali na własnym parkiecie Knicks 114-100. Ta wygrana, wraz z porażkami Heat i Nets, mocno przybliża naszych ulubieńców do playoffs, szczególnie że ostatni mecz sezonu Heat i Nets grają między sobą. W wygranej z NYK prym wiódł Vucevic - 29 pkt, 13 zb, z ławki świetnie zagrał Ross - 23 pkt, 5/10 za 3, a po 19 oczek dołożyli Fournier i Gordon. Dla gości Mario Hezonja zanotował 29 pkt. W piątek starcie must-win z niebezpiecznymi Hawks z Youngiem na czele.
Niestety podopiecznym Steve'a Clifforda nie udało się pokonać faworyzowanych Raptors w Scotiabank Arena w Toronto, gdzie po 48 minutach wynik na tablicy pokazał niekorzystny dla nas rezultat 109:121. Magicy rozpoczęli mecz od prowadzenia 7:0 i mimo ciągłej pogoni gospodarzy, ekipa z O-Town utrzymywała kilkupunktową przewagę. Na nasze nieszczęście tuż przed przerwą 2. drużyna Eastern Conference zaliczyła serię 14:0, co pozwoliło jej wyjść na prowadzenie, którego nie oddała już do końca spotkania. Dobre zawody dla rywali rozegrał Danny Green, który zdobył 29 punktów trafiając aż 11 z 15 rzutów (7/10 za 3). Dla naszych ulubieńców 21 pkt uzyskał Fournier, który niestety nie miał wsparcia od reszty kolegów z s5 (pozostała czwórka łącznie 35 pkt z 36 rzutów). Pochwalić można za to rezerwowego Iwundu, który trafił wszystkie 7 rzutów (16 pkt) oraz Bircha (11 pkt i 4 zb). Przed nami dwa arcyważne mecze z Knicks i Hawks, gdzie nie możemy pozwolić sobie choćby na chwilę dekoncentracji. GO MAGIC!!!