Ostatniego spotkania obu zespołów kibice Magic z pewnością nie zapamiętają najlepiej. 29 grudnia Raptors upokorzyli Magic przed ich własną publicznością, wygrywając z nimi aż 35 punktami. Nasi ulubieńcy musieli grać wtedy bez Nelsona i Davisa, a wspaniały mecz rozegrał Andrew Nicholson. Jego 22 punkty i 8 zbiórek na niewiele się jednak zdały, gospodarze pojedynku nie znaleźli odpowiedzi na DeRozana i Calderona, ostatecznie przegrywając 88-123.
Raptors znajdują się w tabeli Konferencji Wschodniej na 11. lokacie, tuż przed Magic. Ich bilans (15-27) nie odzwierciedla rzeczywistej dyspozycji drużyny, gdyż Kanadyjczycy większość meczów, często ze zdecydowanie silniejszymi rywalami, przegrywają dopiero w końcówkach lub nawet dogrywkach. Taka sytuacja miała miejsce wczorajszej nocy, kiedy to Dinozaury gościły American Airlines Arena, gdzie dzielnie stawiały czoła aktualnym mistrzom NBA. Raptors ostatecznie ulegli Heat 116-123, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było dodatkowe pięć minut gry.
Liderem dzisiejszych przeciwników Magic jest DeMar DeRozan. Młody obrońca zdobywa w każdym meczu średnio 17.1 punktu oraz 4.4 zbiórki. Drugim strzelcem zespołu jest kontuzjowany Andrea Bargnani. Włoch nie wróci do gry przynajmniej do końca stycznia, lecz wydaje się, iż Raptors zdecydowanie lepiej grają bez niego, niż z nim. Bardzo ważnym elementem w układance trenera Dwane’a Casey jest rozgrywający Jose Calderon. Hiszpan to prawdziwy
play-maker notujący statystyki na poziomie 11.2 punktu oraz 7.5 asysty. W ostatnich dniach dobrze prezentują się także Alan Anderson i czyniący ogromne postępy debiutant Terrence Ross.
Początek spotkania o godzinie 1:00 czasu polskiego w nocy z czwartku na piątek hali Amway Center na Florydzie. Magic bez wątpienia mają szansę na zwycięstwo, jednak by do tego doszło, z pewnością lepsze zawody muszą rozegrać nasi liderzy: Arron Afflalo i Glen Davis.
Zapraszamy do wspólnego kibicowania wraz z innymi użytkownikami tej strony. Pozostaje tylko życzyć naszym powodzenia…
