Magic rozegrali już pięć meczów przedsezonowych, ale jak dotąd tylko raz zdołali zwyciężyć. Aktualnie wyniki nie mają większego znaczenia, bo tak naprawdę z każdej porażki można wyciągnąć pozytywne wnioski.
Od samego początku oczy kibiców skierowały się przede wszystkim na Victora Oladipo - nadzieję na lepsze jutro Magic. Ten zdążył już pokazać ile jest wart. Jeśli weźmiemy pod uwagę starcia przedsezonowe, Victor jest najlepiej punktującym zawodnikiem ekipy z Florydy - średnio 14.2 na mecz, zajmuje drugie miejsce pod względem asyst - 4.4, jest także trzecim zbierającym - 6.2 zbiórki na mecz.
-
Chcę być doskonałym zawodnikiem. Nie jestem zadowolony z tego co jest teraz. Koledzy z drużyny też nie są zadowoleni. Również chcą być wielcy. Chcemy, aby ta organizacja była wspaniała. Ale musimy zdawać sobie sprawę z tego, że to nie wydarzy się w ciągu jednej nocy - skomentował 21-latek.
Warto poświęcić kilka zdań naszym najbliższym rywalom. Detroit Pistons również rozegrali do tej pory pięć meczów w preseason, jednak legitymują się nieco lepszym bilansem 2-3. "Tłoki" bez większych problemów pokonały na początek zmagań Maccabi Haifę, a także dość niespodziewanie okazały się lepsze od Brooklyn Nets.
Ekipa z Michigan dokonała tego lata solidnych wzmocnień. Mowa tu przede wszystkim o Joshu Smithie, a także pozyskanym na zasadzie wymiany z Milwaukee Bucks - Brandonie Jenningsie. Ten jednak nie wystąpi przeciwko Magic, bowiem uszkodził ząb mądrości do tego stopnia, że będzie musiał pauzować przez co najmniej dwa tygodnie.
Dodatkowym smaczkiem tego pojedynku będzie występ Jasona Maxiella. Skrzydłowy w minionym sezonie reprezentował barwy Pistons, ale w lecie zamienił Detroit na Orlando. Czy dziś sentymenty pozostaną w szatni?
Przekonamy się już za kilkanaście godzin. Początek rywalizacji dokładnie o północy czasu polskiego. Bądźcie z nami!
